Superpuchar: Rekord - MOKS 10:4 fot. Aśka Żmijewska (fb.com/futsalovee)

Superpuchar: Rekord - MOKS 10:4

Mistrzowie Polski wysoko pokonali w Bełchatowie MOKS Słoneczny Stok Białystok i po raz drugi z rzędu sięgnęli po Superpuchar Polski.



Dotychczasowe wyniki w lidze i półfinale HPP w zeszłym roku między Rekordem a MOKS-em brzmiały 7:1, 9:2 i 8:3, tym razem swój najlepszy wynik... poprawiły obie drużyny. Zeszłoroczny beniaminek ekstraklasy nie sprawiał mistrzom Polski większych problemów. Pierwszy groźnie strzelał co prawda Mateusz Lisowski (najpierw obrona Michała Kałuży, dobitka centymetry od słupka), później swoją okazję miał Witalij Lisniczenko (po crossie od partnera uderzył z bliska nad poprzeczką). Brakowało jednak skuteczności białostoczanom, później także cierpliwości, dokładności i... jakby podsumować okazałoby się, że po prostu w każdym elemencie gry Rekord był lepszy. Zawodziła nawet gra w przewadze, firmowy znak MOKS-u, kompletnie nie wychodziła gra jeden na jeden.



Pierwszą bramkę bielszczanie zdobyli już w trzeciej minucie, a potem, mimo wielu okazji, do przerwy dołożyli tylko trzy. Tylko, bo czwarty gol pokazał, że wystarczała chwila niespodziewanego pressingu, by rywal zaczął się gubić. Po przerwie nic się nie zmieniło - MOKS zaczął z animuszem, szybko go stracił i niektóre bramki wręcz sam sobie strzelał (numer 6 i 8). Gdy wydawało się jednak, że wynik będzie wyższy, niż wygrane Rekordu w Lidze Mistrzów z zespołami z Walii czy Luksemburga, MOKS pokazał, że on też potrafi grać. Trzy szybko wbite gole pozwoliły zredukować nieco stratę a przede wszystkim pozostawić po sobie lepsze wrażenie.

Beznadziejnie do końca wyglądały za to pustki na trybunach. A już gdy szef futsalu w PZPN Adam Kaźmierczak wręczał trofeum za Superpuchar, na parkiecie było więcej osób, niż na widowni. Bardzo smutny obraz pozycji polskiego futsalu.

Superpuchar Polski 2018

08.09 MOKS Słoneczny Stok Białystok - Rekord Bielsko-Biała 4:10 (0:4)
bramki: Serhij Babynin (26), Michał Osypiuk 2 (36, 37), Witalij Lisniczenko (37) - Paweł Budniak 3 (3, 20, 33), Jan Janovsky (7), Adrian Citko (8-samobójcza), Michał Marek 3 (24, 24, 33), Wojciech Łasak (30), Tomasz Gąsior (31).