fot. Krzysztof Białowąs fot. Krzysztof Białowąs

Łukasz Frajtag: Maciej Foltyn zagra w Red Dragons

Mamy kolejny spektakularny transfer w polskim futsalu. Z rozpadającego się Marwitu Toruń do pierwszoligowych "Czerwonych Smoków" z Pniew przechodzi Maciej Foltyn. O tym oraz o przygotowaniach swojego zespołu do sezonu opowiedział nam Łukasz Frajtag, trener Red Dragons.

Jak frekwencja na pierwszych treningach?
- Zaczęliśmy już przygotowania w zeszłym tygodniu, ale kilku zawodników było jeszcze na wakacjach, więc tak na dobre zaczynamy dopiero dzisiaj. W porównaniu z zeszłym rokiem jeszcze odmłodziliśmy kadrę. Z różnych powodów odeszło kilku starszych zawodników, natomiast włączyliśmy do Red Dragons piłkarzy z drużyny U-18 i na dzień dzisiejszy mamy zespół złożony w stu procentach z zawodników z Pniew. Jest jeszcze szansa, że być może się to zmieni - nie ukrywam, że rozmawialiśmy z kilkoma kandydatami do gry u nas. Natomiast wiadomo, że jeśli chcemy namówić kogoś z "wysokiej półki" to liczą się finanse, w dodatku lepszy zawodnik szuka sposobności gry w ekstraklasie, a nie w I lidze. To sprawia, że w tej chwili mamy skład nazwijmy to "tutejszy".

Ale w charakterystyce "młody zawodnik z Pniew" mieści się co najmniej jedno uznane futsalowe nazwisko...
- No tak, Maciej Foltyn. Trenuje z nami i najprawdopodobniej u nas zostanie. Mieszka w Pniewach, studiuje, próbuje ułożyć karierę na nowo po przygodzie w "zawodowym" futsalu. Jest moim kolegą i nie będę się wypowiadał za niego, ale przypuszczam, że wraca co najmniej na parę lat. Wyraził chęć budowy drużyny razem z nami i na pewno bardzo nam pomoże, ponieważ mimo młodego wieku jest on bardzo dobrym i doświadczonym graczem.

Może jeszcze jakieś spektakularne transfery?
- My spokojnie skupiamy się na pracy u podstaw. Mamy kadrę jaką mamy, chcemy mieć ludzi z Pniew i póki nie będzie wsparcia środowiska lokalnego oraz biznesu na rzecz gry w ekstraklasie, to nie będziemy się mocowali by tam awansować. Gramy w I lidze i różnie się może okazać. Jeśli za 3 lata zobaczymy, że z naszych chłopaków coś będzie i przy dwóch-trzech wzmocnieniach byłaby szansa walczyć o ekstraklasę, to będziemy tak robić. Ale tak jak mówiłem - z tym się wiążą pieniądze i spokojnie na to czekamy. Najpierw chcemy mieć drużynę, a dopiero potem szukać dużych pieniędzy, nie odwrotnie. Nie jest sztuką opłacić kilku zawodników ciągnących zespół, dać im wysokie kontrakty, a następnie rozpaść się z hukiem.

Jakie zatem macie ambicje w nowym sezonie?
- Wszystko musi być wyważone, na budowę poważnego klubu potrzeba nawet parę lat. Także do końca nie wiem, czego spodziewać się po tym sezonie, ale szczerze mówiąc mam nadzieję, że mając w bramce Macieja Foltyna urwiemy trochę punktów faworytom.

Można żartem powiedzieć, że mając klasowego bramkarza macie już połowę drużyny...
- Nie ma co ukrywać, to będzie dla nas duży handicap. Ale celów na sezon jako takich nie ma. Celem jest to, że się po prostu chcemy rozwijać.

Sparingi zaplanowane?
- Mamy zaplanowane kilka fajnych pojedynków na "przetarcie". Już w ten weekend jedziemy do Szczecina na sparing z Pogonią, później mamy dwumecze z Euromasterem i KS-em Gniezno. No i czekamy na rozwój wydarzeń, bo nie wiadomo na dobrą sprawę kiedy ten sezon ruszy. Jeżeli AZS Uniwersytet Gdańsk wróci do ekstraklasy, a na to się chyba zanosi, to znowu będzie pewnie terminarz zmieniony. Będzie tylko 8 drużyn...

Może przesunięta zostanie jakaś drużyna z południa? Najbliżej tego byłby chyba Lublin.
- Dla nas nie byłoby żadnego problemu, akurat do Lublina fajnie jest jechać (z pozdrowieniami dla kierownika), ale nie wydaje mi się, by oni byli na to chętni. Tak czy inaczej dobrze, że będą dwie grupy, choć dla nas z punktu widzenia organizacji meczów i wyjazdów nic się nie zmieniło. I tak trzeba jeździć po całej Polsce, i tak. Nie ma dla mnie większej różnicy, czy pojadę do Gdańska, czy do Chorzowa. Nawet na Śląsk byłoby lepiej, bo mamy tam autostradę (śmiech). I liga w tym roku zrobiła się bardzo atrakcyjna i poziom organizacyjny oraz sportowy będzie również wysoki. Mam nadzieję, iż w kolejnym sezonie dojdą następne drużyny w naszej grupie i w końcu będzie ona miała pełny kształt. W drugich ligach jest kilka fajnych zespołów i nie wierzę, że długofalowo będą chciały się tam męczyć. Graliśmy parę sezonów w II lidze i proszę mi wierzyć - dzieli je od pierwszej ligi przepaść.

Dziękuję za rozmowę.
- Pozdrawiam i życzę wszystkim udanego sezonu.