Błażej Korczyński: Spodziewałem się po nas więcej fot. Aśka Żmijewska (fb.com/futsalovee)

Błażej Korczyński: Spodziewałem się po nas więcej

- Taki sam był mecz rok temu na Turnieju Państw Wyszehradzkich. Oddaliśmy ponad dwa razy więcej strzałów i też przegraliśmy - ocenił po pierwszym barażowym meczu z Węgrami II trener reprezentacji Polski Błażej Korczyński.

Futsal-Polska.pl: Zgodzi się pan, że dobry mecz zagraliśmy?
Błażej Korczyński: Nie.

Czego więc zabrakło?
Wszystkiego. Mądrości, spokoju, skuteczności, swobody... wszystkiego.

Czy zatem trafne jest porównanie początku meczu do rewanżowego starcia z Kazachstanem w barażu o mistrzostwa świata?
No właśnie mówię o tej swobodzie. Nie wiem, z czego to wynika. Nie mam zielonego pojęcia. Może jest trochę presji, szybsza gra o stawkę, to tak właśnie gramy i albo się tego nauczymy, albo nie. Nie wiem.



Naszym zdaniem brakowało przede wszystkim skuteczności, nie pierwszy zresztą raz. Z czego wynika ta niemoc?
Taki sam był mecz rok temu na Turnieju Państw Wyszehradzkich. Oddaliśmy ponad dwa razy więcej strzałów i też przegraliśmy (1:3). Nie mamy zimnej krwi w sytuacjach podbramkowych. Nie umiemy dokonać dobrych wyborów i to stąd się bierze. Marcin Mikołajewicz jest na wprost bramkarza i wali w niego, zamiast dać "wcinę" i jest "po robocie". Czy Rafał Franz później, czy Marcin prowadzi i daje Sebastianowi Wojciechowskiemu do linii końcowej, zamiast samemu "odjechać" i uderzyć ze szpica... Myślę, że takiej determinacji nam zabrakło, gdzieś dogrania sobie dokładnego na długi słupek, a tak trochę wstrzeliwujemy, albo kiedy powinniśmy być na słupku, jesteśmy na środku, a kiedy powinniśmy być na środku - jesteśmy na słupku. Takiej mądrości sportowej, piłkarskiej, futsalowej brakowało.

Spodziewał się pan więcej po Węgrach?
Nie, spodziewałem się więcej po nas.



Dlaczego Tomasz Kriezel nie grał po zejściu już w pierwszej minucie?
Odnowiła mu się kontuzja, którą leczył. Całe zgrupowanie było super, więc wydawało się, że jest gotowy, bo we wszystkich treningach brał udział. W Koszalinie ta kontuzja miała miejsce, później miał kilka dni przerwy, w klubie nie trenował, później zaczął w klubie trenować, przyjechał tutaj, wyglądało dobrze, wszystkie treningi odbył i zdarzyło się.

Będą zmiany w składzie na mecz rewanżowy?
Nie wiem, trudno mi teraz na gorąco to powiedzieć. Trzeba obejrzeć mecz, przeanalizować, kto nie stanął na wysokości zadania i kto może nie stanąć na wysokości zadania. I wtedy dokonać jakichś korekt. Ale to usiądziemy z trenerem Andrzejem Biangą i przeanalizujemy to.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w rewanżu.