Eliminacje MŚ: Finlandia uzupełnia stawkę polskiej grupy Main Round fot. futsal.md

Eliminacje MŚ: Finlandia uzupełnia stawkę polskiej grupy Main Round

Finlandia przegrała w ostatnim meczu preeliminacji z Mołdawią 1:2, co oznacza, że to właśnie drużyna z północy kontynentu przyjedzie w październiku do Zielonej Góry na turniej fazy Main Round eliminacji do Mistrzostw Świata.



I jest to kolejna niedobra informacja, po wcześniejszym awansie Gruzinów. Oznacza to bowiem, że grupa 1, w której znalazły się Hiszpania, Polska, Gruzja i Finlandia, będzie na papierze najtrudniejszą ze wszystkich na typ etapie.

Hiszpanii nie trzeba przedstawiać - aktualnie wicemistrzowie kontynentu, ćwierćfinaliści ostatniego mundialu i jedyna drużyna spoza Ameryki Południowej, która potrafiła sięgnąć po mistrzostwo świata (w 2000 roku i cztery lata później). Nie jest poza zasięgiem biało-czerwonych, co dowiodły elbląskie kwalifikacje do ostatniego Euro, przechodzi może nawet lekki kryzys, ale jest murowanym faworytem do awansu. Gruzja to uczestnik ostatnich barażów o Euro - wprawdzie przegranych ostatecznie z Rumunią, ale wcześniej Gruzini potrafili zremisować z Włochami.

Finlandia pod wodzą Mico Marticia dokonuje z kolei systematycznych postępów. Niedawny chłopiec do bicia o mały włos też nie awansował ostatnio do barażów - zagrałby w nich, gdyby Polska nie zremisowała z Hiszpanią we wspomnianym meczu w Elblągu. Na dodatek reprezentacja Suomi pokazała już raz polskim zawodnikom, jak solidnym jest rywalem - wygrywając w krośnieńskich eliminacjach w 2005 roku z Polakami 3:2. Zwyciężyła nie dzięki bajecznej technice, nie stosując efektowne triki w rodzaju wymyślnych stałych fragmentów, tylko najprostszą, konsekwentnie realizowaną strategią. Od Krosno Finlandia stała się jeszcze groźniejsza.

Podsumowując - uznając za najlepszą szesnastkę drużyn z Europy 12 uczestników Euro 2018 i 4 reprezentacje które odpadły w barażach, to tylko w naszej grupie są aż trzy zespoły z tego grona. A na dodatek uzupełnieniem jest drużyna numer 17. - najlepsza z tych, która w barażach nie zagrała. W pozostałych grupach Main Round mamy wszędzie po dwa zespoły z tej szesnastki, poza grupą C,w której oprócz Azerbejdżanu zagra Słowacja (ostatnio nawet nie weszła do barażów), Czarnogóra i Mołdawia.

Finowie i Mołdawianie wiedzieli więc, o co grają. Zwycięzca trafił do najłatwiejszej grupy Main Round, przegrany - do najtrudniejszej. Nadal nie jest to absolutnie tzw. "grupa śmierci", bo nazwanie tak stawki, w której są dwie drużyny, które nigdy nie zagrały na wielkiej imprezie, byłoby nadużyciem. Ale lekko w Zielonej Górze nie będzie.