Błażej Korczyński: Brazylia perfekcyjnie obnażyła nasze słabości fot. dzięki uprzejmości Zachodniopomorskiego ZPN

Błażej Korczyński: Brazylia perfekcyjnie obnażyła nasze słabości

- Rywale nie nauczą nas gry, nawet gdybyśmy grali z nimi co tydzień. Pokaże jedynie, gdzie tkwią nasze problemy - zauważył po pierwszym towarzyskim meczu z Brazylią w Koszalinie selekcjoner Błażej Korczyński.



Polacy przegrywali z Canarinhos od ósmej minuty, ale na chwilę udało im się wyrównać. Niestety, po błędach biało-czerwonych do przerwy było już 1:4. - Jak Brazylia była przy piłce, to przede wszystkim przewyższała nas kulturą gry - ocenił po meczu Błażej Korczyński, cytowany przez portal Łączy Nas Piłka. - Oprócz tego brakuje nam chłodnej głowy w decydujących momentach. Nie myślimy o różnych rzeczach, na przykład przy stałych fragmentach gry - dodał. Stałe fragmenty, do tej pory mocny punkt reprezentacji, w niedzielę słabo funkcjonowały. Dwie bramki w ten sposób - na 0:1 i 1:4 - strzelili nam za to rywale.

- Często w naszych poczynaniach widoczna też jest bojaźń. Może trzeba mówić zawodnikom dzień przed meczem, że rywal będzie grał w osłabieniu, albo że gramy z kimś słabszym. Przecież lepiej krótko popracować na pełnym gazie, wracać i doskoczyć do rywala niż 50 sekund biegać za nim i mu nie przeszkadzać. A takie momenty nam się zdarzały - dodał selekcjoner.

- Było widać, że fakt grania z Brazylią mamy z tyłu głowy. Ta kultura gry na wiele rywalom pozwalała. Jesteśmy w stanie wiele zniwelować, ale nie wszystko - ocenił Korczyński.

Trener reprezentacji zauważył też, że gdyby w drugiej połowie Bartłomiej Nawrat nie "zamurował" bramki, "mogło się to wszystko skończyć dużo gorzej". - Nie powiem, że w pierwszej połowie Michał Kałuża zawalił nam mecz, ale jednak bramkarz musi dać więcej - ocenił.

We wtorek Polaków czeka rewanż z Brazylijczykami w Bydgoszczy.