Czas na finał! O 18.00 Clearex - Constract fot. Clearex Chorzów

Czas na finał! O 18.00 Clearex - Constract

Przedostatni akcent sezonu w męskim futsalu to pierwszy finałowy mecz Pucharu Polski. Clearex z Constractem zmierzą się w Chorzowie w środę o 18.00.

Clearex zdobywał to trofeum już cztery razy - w latach 2001, 2002, 2004 i 2017. Jest więc pucharowym rekordzistą, natomiast dla Constractu awans do finału to najlepszy wynik w tych rozgrywkach w historii. Chorzowianie we wcześniejszych rundach wyeliminowali Heiro Rzeszów, FC Toruń, Maxfarbex Futsal Busko-Zdrój oraz w półfinale Gattę Active Zduńska Wola. Zeszłoroczny beniaminek ekstraklasy w pokonanym polu zostawił KS Gniezno, Daga Sport Korsze, Nexx Goczałkowice-Zdrój oraz obrońców tytułu Rekord Bielsko-Biała.




- Jedziemy do Chorzowa zagrać mądrze i odpowiedzialnie w defensywie, ograniczając błędy własne. Musimy wyciągnąć wnioski z ostatniego spotkania w Lubawie z Rekordem, w którym popełnialiśmy wiele prostych błędów - zapowiada w rozmowie z Futsal-Polska Dawid Grubalski, szkoleniowiec Constractu. - W tej fazie rozgrywek każdy mecz jest dla nas historyczny, nie ciąży dzięki temu na nas żadna presja, to duży plus tego finału. Jesteśmy pełni pokory i świadomi silnych stron rywala, ale wiemy na co nas stać i postaramy się to udowodnić w dwumeczu finałowym - dodaje trener lubawian.

Rafał Krzyśka, który niedawno przejął Clearex, w mediach społecznościowych pisał, że już od poprzedniej środy, po rewanżowym meczu półfinałowym z Gattą, czuł dreszczyk emocji. - Na takie mecze się czeka, dlatego cieszymy się, że możemy rozegrać dwa mecze o dużą stawkę, to będzie dla nas szalona przyjemność rozegrać ten dwumecz - mówi.

- Bez żadnych kompleksów podejdziemy zdeterminowani, mocno zmotywowani i pokażemy swoją jakość. Gramy dwumecz z bardzo dobrą drużyną, więc tym bardziej będziemy czerpać z każdej minuty meczu maksymalnie dużo radości. Dla takich meczów ciężko trenujemy każdego dnia, więc tym bardziej jest taki pozytywny dreszczyk emocji. Bardzo mocno wierzę w zespól i w to, że podniesiemy puchar polski w niedzielę w Lubawie - tłumaczy nasz rozmówca.




Krzyśka dodaje, że w pierwszym meczu finałowym nie zagra pauzujący za kartki Sebastian Leszczak. A jak sytuacja z Mikołajem Zastawnikiem? - pytamy. - Będzie w składzie meczowym, ale czy zagra? Nie wiem - mówi trener Clearexu. Gdy dopytujemy, czy zobaczymy na parkiecie jego samego (w półfinałach bronił Mateusz Bednarczyk), mówi, że jego kolega i rywal w bramce „ma wszystko w swoich rękach”. - Będzie dobrze bronił, będzie grał. Będzie słabsza forma, będę grał ja - dodaje.

- Skład, jaki grał z Rekordem, jest do dyspozycji na Clearex - zapowiada z kolei Dawid Grubalski. - Czekamy tyko na Jakuba Raszkowskiego, ale on wróci raczej dopiero na 2. kolejkę ligową. Dużo zawodników ma po jednej kartce na koncie, więc w kontekście rewanżu może się wiele pozmieniać. Bo nie ma informacji o anulowaniu kartek - dodaje.

Mecz Clearex - Constract rozpocznie się w hali MOSiR w Chorzowie o godz. 18.00. Mecz odbędzie z udziałem kibiców, z zachowaniem przez nich wytycznych sanitarno-epidemiologicznych. Transmisja ze spotkanie zostanie przeprowadzona na kanale Łączy Nas Piłka na YouTube.