Clearex - Constract 2:1 w pierwszym meczu finału Pucharu Polski w futsalu fot. Łączy Nas Piłka

Clearex - Constract 2:1 w pierwszym meczu finału Pucharu Polski w futsalu

Clearex Chorzów wygrał z Constractem Lubawa 2:1 w pierwszym finałowym meczu Pucharu Polski w futsalu.

W pierwszą połowę lepiej weszli goście. W 5. minucie było 0:1 po strzale z rzutu wolnego Bartłomieja Piórkowskiego, przy którym lepiej mógł zachować się Mateusz Bednarczyk. Na odrobienie straty miejscowi potrzebowali czterech minut. Wyrównał Krzysztof Salisz, uderzając między nogami Imanola Cháveza po kontrze znakomicie przyspieszonej przez Mikołaja Zastawnika. W międzyczasie dobre lub bardzo dobre okazje mieli Vitinho i Tomasz Lutecki, zaś znakomitą Paweł Kaniewski. Żadnej z nich lubawianie nie wykorzystali. Z drugiej strony niewiele zabrakło Maciejowi Mizgajskiemu do zaskoczenia golkipera rywali głową. Upadając defensor gospodarzy uderzył tyłem głowy w słupek, ale to twardy zawodnik, więc tylko się otrzepał i wstał grać dalej. Chávez świetnie spisał się za to w 17. minucie, zatrzymując strzał Szymona Łuszczka po sprytnym odegraniu od Mariusza Segeta. Pierwszą część zakończył ładna akcja i nieskuteczny strzał aktywnego w szeregach Clearexu Sebastiana Brockiego.




Po przerwie początkowo lepiej prezentowali się chorzowianie. Na 2:1 w 26. minucie powinien wyprowadzić ich Adam Wędzony, ewentualnie Brocki, czający się na długim słupku, tymczasem skórę podopiecznym Dawida Grubalskiego uratował Kaniewski, wybijając piłkę z pustej bramki. Nic nie pomogło trzy minuty później. Przemysław Dewucki miał znakomitą okazję w polu karnym, z którą poradził sobie Chávez. Na szczęście dla siebie chorzowski pivot przy dobitce był popychany, przewrócił się, a gdy sędziowie podyktowali rzut karny, pewnie go wykorzystał.

W odpowiedzi Bednarczyk zatrzymał strzał Vitinho a efektowne podanie Pedro Henrique Da Silva Pereira zakończyło się niecelnym strzałem Pedro De Oliveiry Silvy. Clearex się cofnął, ale również stwarzał zagrożenie pod bramką rywali, zawsze gaszone przez Cháveza. „Piłki meczowej” nie wykorzystał Paweł Ossowski na nieco ponad minutę przed końcową syreną. Został wypatrzony na długim słupku i znakomicie obsłużony podaniem przez Pedro De Oliveirę Silvę, musiał tylko dobrze dostawić nogę. Ale spudłował.




Chorzowianie pojadą na rewanż z zaliczką, ale najmniejszą z możliwych. Drugi mecz, w Lubawie, odbędzie się w niedzielę.

Finał Pucharu Polski w futsalu - pierwszy mecz:

środa 26 sierpnia 2020
18:00 Clearex Chorzów - Constract Lubawa 2:1 (1:1)
⚽ Krzysztof Salisz (9), Przemysław Dewucki (29-karny) - Bartłomiej Piórkowski (5).