Narew Choroszcz wygrała baraże o I ligę i się wycofała fot. Futsal-Polska/ Paweł Jakubowski

Narew Choroszcz wygrała baraże o I ligę i się wycofała

Narew Choroszcz, która po wygraniu II ligi i meczów barażowych uzyskała awans do wyższej klasy, poinformowała, że nie przystąpi do rozgrywek pierwszoligowych w przyszłym sezonie.



Narew zdominowała rozgrywki II ligi podlaskiej - na 14 meczów przegrała tylko raz, strzeliła kosmiczną liczbę bramek (162, czyli średnio 11,5 na jedno spotkanie). Następnie okazała się najlepsza w trójmeczu barażowym z udziałem mistrzów z Podlasia, Mazowsza i Łódzkiego.

W środę klub poinformował jednak na swojej stronie na Facebooku, że do I ligi w przyszłym sezonie nie przystąpi. "Głównym powodem rezygnacji z gry są zbyt duże nakłady finansowe na utrzymanie zespołu w tych rozgrywkach" - poinformowano w lakonicznym komunikacie.

Deklaracja Narwi, a zwłaszcza jej termin, komplikuje kwestię awansu do I ligi. W planach są już bowiem baraże "drugiego stopnia" między KS BestDrive Futsal Piła, które przegrało finałową rywalizację w makroregionie północno-zachodnim z TAF Toruń, a Victorią Sulejówek. Zespół z Mazowsza okazał się we wspomnianym trójmeczu gorszy od Narwi, ale wygrał z SAN AZS Łódź. Czy jednak te baraże w tej sytuacji są w ogóle potrzebne?

Okazuje się, że... nie wiadomo. Jeśli odrzucimy pomysł ponownego przerzucania drużyn między grupami I ligi (czego niedawno doświadczało Malwee Łódź), to kluczowa jest w tym przypadku kwestia, kto awansuje do ekstraklasy i kto z niej spadnie. Na sto procent z ostatniego miejsca spadnie zespół z północy - AZS Uniwersytet Gdański lub Pogoń 04 Szczecin. Nie wiadomo jednak, kto będzie pechowcem w kolejnych piętrowych barażach z udziałem 11. drużyny ekstraklasy i słabszego wicemistrza I ligi.



W najgorszym przypadku dla północy, w decydującym barażu Pogoń lub MOKS Białystok zagra z kimś z dwójki Futsal Leszno - Constract Lubawa. Oznacza to, że oprócz AZS UG do grupy północnej trafi jeszcze jedna drużyna z zainteresowanych przesunięciami między ligami. Poza tym w grupie znajdą się zespoły z miejsc 3-10 w obecnym sezonie, a to oznacza tylko dwa miejsca dla drugoligowców. Jedno z nich już zapewnił sobie wspomniany TAF - pozostaje ostatnie, o które walka między Victorią a pilanami wciąż ma sens.

Oczywiście zakładając, że nikt z I ligi się nie wycofa. Doświadczenie każe jednak w to wątpić (wycofanie ma przecież na koncie samo Credo Piła). Również oczywiście - o ile w barażu drugiej fazy nie polegnie zespół z południa, np. zepchnięty jakimś cudem w dół tabeli AZS UŚ Katowice albo wicemistrz I ligi południowej, który przegra wcześniej z wicemistrzem z północy. Niewykluczone więc, że to, czy mecze między Victorią a BestDrive Futsal miały sens, dowiemy się dopiero w czerwcu, po barażach "ostatniej szansy" z 11. zespołem powiększanej ekstraklasy.

Jeśli do grupy północnej spadłoby tylko AZS UG (lub tylko Pogoń), co oznaczałoby awans Victorii i BestDrive Futsal, nie wiadomo, kto miałby uzupełniać skład ligi w przypadku ewentualnych wycofań. Wyjątkowo skomplikowany i niejasny system awansów z lig wojewódzkich i spadku z I ligi (przypomnijmy - PZPN zapomniał w regulaminie w ogóle wspomnieć o spadkach!) aż prosi się o systemowe doprecyzowanie.