Clearex w barażach fot. Paweł Mruczek (www.pawelm-foto.pl)

Clearex w barażach

Clearex Chorzów wykonał kolejny krok, by na swój jubileusz 20-lecia... spaść z ekstraklasy. Chorzowianie dotkliwie przegrali z Rekordem, już w pewnym momencie pierwszej połowy przegrywali 0:5. Rekordzistów zwycięstwo ucieszyło średnio, bo swój mecz wygrała także Pogoń 04 Szczecin, więc bielszczanie pozostali na trzecim miejscu w tabeli.
Clearex ChorzówRekord Bielsko-Biała23.04.2016 godz. 18:00

Clearex Chorzów - Rekord Bielsko-Biała
1:6 (1:5)

Protokół meczowy
Z pewnością starcie w Chorzowie było jednym z najciekawiej zapowiadających się spotkań ostatniej kolejki futsalowej ekstraklasy. Miejscowy Clearex musiał wygrać i liczyć na pomyślne wieści z innych stadionów, aby uniknąć gry w barażach. Goście z kolei mieli podobną sytuację, ale w kwestii gry o pierwszą dwójkę.

Początek rywalizacji nie przyniósł zbyt wielu okazji podbramkowych. Oba zespoły starały się grać solidnie w defensywie i przez to pierwszą bramkę oglądaliśmy dopiero w ósmej minucie pojedynku. Wtedy to właśnie po szybkiej akcji przyjezdnej drużyny na listę strzelców wpisał się Michał Marek. Momentalnie po tym fakcie trener gospodarzy poprosił o czas i po chwili jego podopieczni zaczęli stwarzać więcej zagrożenia pod bramką gości. Wszystko posypało się jednak w trzynastej minucie, kiedy to najpierw Wojciech Łysoń, a później Douglas skierowali piłkę do bramki Damiana Purolczaka. Już wtedy sytuacja chorzowian była trudna, a kolejne gole Pawła Machury i Romana Wachuły tylko pogorszyły szanse Cleareksu. A w zasadzie zmniejszyły do zera. Dopiero w 19. minucie, po nielicznej składnej akcji gospodarzy, piłkę do siatki precyzyjnym strzałem skierował Paweł Budniak.
Na drugą odsłonę meczu chorzowianie wyszli bardzo zmotywowani przez swojego szkoleniowca. Gracze Andrzeja Szłapy oczekiwali natomiast swoich szans w kontrach i takie też się pojawiały. Gospodarze nie umieli znaleźć sposobu na dobrze dzisiaj broniącego bramkarza gości, a w 29. minucie ich nadzieje praktycznie prysły. Swoje drugie trafienie w tym meczu zanotował Roman Wachuła i stało się pewne, że chorzowski team będzie musiał się zmierzyć z barażami, bo choćby Red Dragons czy Euromaster przegrały po 0:10, to każda z tych drużyn miała lepszy bilans bezpośrednich pojedynków z ekipą Tomasza Ulfika. Do końca rywalizacji oglądaliśmy sporo niezłych akcji obu drużyn, ale żadna z nich nie zakończyła się już trafieniem. Bielszczanie zapewne do końca wierzyli w to, że Pogoń 04 Szczecin straci punkty w pojedynku z AZS UŚ Katowice. Jak się jednak okazało po meczu, wyniki innych spotkań nie zadowoliły żadnej ze stron.

Clearex Chorzów po tej porażce jest pewny gry w barażach o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Zmierzy się on w nich z wygranym dwumeczu MOKS Słoneczny Stok Białystok - Heiro Rzeszów. Tym samym przedsezonowe wielkie wzmocnienia i wysokie cele działaczy chorzowian spełzły niemal na niczym. Rekordziści mają inne powody do zmartwień. Mimo wysokiej wygranej nie awansowali na wyższe miejsce w tabeli i na samym finiszu rozgrywek dali się wyprzedzić Pogoni 04 Szczecin. W Bielsku pozostaje więc tylko oczekiwanie na półfinałowe starcie futsalowego Pucharu Polski, gdzie zmierzą się z liderującą w tabeli Gattą Active Zduńska Wola. Oraz oczywiście walka o brąz, ale z pewnością ambicje bielszczan były większe.