Sebastian Wojciechowski: Byliśmy za bardzo spięci
- Przespaliśmy pierwszą połowę - przyznał skomentował mecz z Kazachstanem Sebastian Wojciechowski. W ocenie reprezentanta Polski druga połowa pokazała, że biało-czerwoni pokazali, że nie znaleźli się na mistrzostwach Europy przez przypadek. Ale na korzystny wynik było już za późno.
Pierwsza połowa, zakończona wynikiem 0:4, przesądziła o końcowym wyniku. Choć po przerwie Polacy prezentowali się o niebo lepiej i można zaryzykować tezę, że byli nawet zespołem optycznie lepszym, to straty były nie do nadrobienia. - Niestety pierwszą połowę można powiedzieć, że przespaliśmy. Przy 0:4 zeszliśmy do szatni, trener przekazał nam pewne wskazówki, które mogły nam tylko poprawić grę - mówił Wojciechowski.
- Ale wydaje mi się, że w ostatecznym rozrachunku zabrakło nam pewności siebie w pierwszej fazie gry z Kazachami - stwierdził polski pivot. Najprawdopodobniej dla jego i reszty zespołu wysoka porażka oznacza pożegnanie z turniejem. W ćwierćfinale biało-czerwoni zagrają tylko w przypadku, gdyby w sobotę Kazachstan pokonał Rosję jeszcze wyżej, niż Polaków.
Etykiety
