Jednym z polskich sędziów międzynarodowych jest Damian Jaruchiewicz Jednym z polskich sędziów międzynarodowych jest Damian Jaruchiewicz fot. Bohumil Trunecka

Sędziowie z Czech poprowadzą mecze polskiej ekstraklasy. I na odwrót

Najprawdopodobniej w 14. kolejce po raz pierwszy zobaczymy na ekstraklasowych parkietach sędziów z Czech. To efekt współpracy pomiędzy arbitrami z państw Grupy Wyszehradzkiej.
Według założeń wymiany, para arbitrów z Polski co tydzień sędziować będzie mecz w Czechach, a para sędziów czeskich - w Polsce. Po raz pierwszy do wymiany powinno dojść już po mistrzostwach Europy, gdyż według kalendarza rozgrywek, po 13. kolejce ekstraklasy (13-14 stycznia) czeka nas ponad miesięczna przerwa - kolejna runda zostanie rozegrana dopiero w dniach 17-18 lutego.

To nie jedyny efekt współpracy. Sędziowie z Polski, Czech i Węgier wzajemnie mają też odwiedzać się na zgrupowaniach. Na warsztatach dla arbitrów ekstraklasy, które odbyły się na początku grudnia, obecny był czeski szef sędziów futsalowych Karel Linhart. Dwa tygodnie później w Kleszczowie na egzaminach dla sędziów z grupy Top Amator B i C jednymi z wykładowców byli Gabor Kovacs i Balazs Farkas, którzy prawdopodobnie będą prowadzić mecze na mistrzostwach Europy w Lublanie. Z Węgrami jednak - przynajmniej na razie - wymiany w ramach meczów ligowych nie będzie.
Ustalenia obejmują też wzajemne sędziowanie sobie meczów międzynarodowych. Dotychczasowe rozwiązanie, gdy przykładowo arbitrzy z Polski prowadzili towarzyskie spotkanie reprezentacji w naszym kraju, zadowoleni nie byli ani biało-czerwoni, ani sędziowie, ani rywale Polaków.

Szefem wszystkich sędziów w Czechach jest były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Michał Listkiewicz, hungarysta, miłośnik i znawca Węgier. Jego pomoc była nieoceniona w doprowadzeniu do współpracy.