Nie będzie zmian w przepisach
Nowe postanowienia, w części ujednolicające przepisy z podobnymi, stosowanymi (już) w piłce nożnej, w części wprowadzające rozwiązania unikalne dla futsalu, miały obowiązywać już od początku nowego sezonu. Niektóre z nich były daleko idące - m.in. wprowadzenie żółtych i czerwonych kartek dla osób funkcyjnych, znajdujących się na ławkach rezerwowych, czyli w praktyce możliwość gradacji kar za np. komentowanie decyzji arbitrów czy wyrywanie się daleko od strefy technicznej, praktykowane przez niektórych trenerów. Inną nowinką miał być obowiązek malowania (naklejania) linii piątego metra, która wyznaczałaby dystans, na jaki może wyjść do przodu bramkarz przy przedłużonym rzucie karnym. Kolejnym, żywcem skopiowanym z piłki nożnej przepisem, miał być zakaz wdawania się w przepychanki zawodników drużyny atakującej z futsalistami stojącymi w murze przy rzucie wolnym - planowano wprowadzenie dystansu jednego metra, jaki muszą zachować od siebie zawodnicy obu drużyn w takiej sytuacji.
Przepisy nie wejdą jednak w życie, ponieważ ich przyjęcia odmówił na posiedzeniu 4 września Zarząd PZPN. W praktyce więc najwcześniejszy następny możliwy termin ich wprowadzenia to środek sezonu czyli przerwa między rundami jesienną i wiosenną. Nie jest jednak wykluczone, że jeśli FIFA ogłosi termin planowanej zmiany samych Przepisów Gry (co w końcu nastąpi i raczej niedługo), zmiany zostaną jeszcze odsunięte w czasie. Jedno jest pewne - jesienią będziemy grać po staremu. Sędzia będzie mógł przeszkadzającego kierownika drużyny tylko wyrzucić z ławki, a nie napomnieć a wyjścia bramkarzy przy przedłużonych karnych nadal będą kwestią sporną.