Mykola Morozow: Tutaj jest mój drugi dom [BOHATER WEEKENDU]
Wygrana z Clearexem poprawiła dotychczasowy bilans futsalistów Orła. Początek sezonu był dla nich trudny, w pierwszych trzech kolejkach zanotowali bowiem zaledwie jeden remis i dwie porażki. - Na pewno przed startem ligi nie myśleliśmy, że po pierwszych trzech kolejkach ligowych będziemy mieć na koncie tylko jeden punkt – stwierdził Morozow.
W kadrze zespołu z Jelcza-Laskowic znajduje się aż dziesięciu obcokrajowców. Nie stanowi to jednak znaczącego problemu komunikacyjnego. - Mamy bardzo międzynarodową drużynę. Mimo tego świetnie się dogadujemy na parkiecie i poza nim. Jesteśmy jak rodzina – zaznaczył Ukrainiec.
W tym roku mija dziesięć lat, odkąd Mykola Morozow zaczął grać w naszym kraju. W przeszłości bronił barw zespołów z Torunia oraz Unisławia. Teraz rozgrywa drugi sezon w barwach Orła. - W Polsce gram od 2009 roku. Mam już polskie obywatelstwo, tutaj urodził się mój synek, a córeczka chodzi do szkoły. Można powiedzieć, że tutaj jest mój drugi dom – przyznał.
Mykola Morozow nie ukrywa, że ma marzenia związane z futsalem. - Zawsze chciałem grać w Lidze Mistrzów. Nie wiem w jakiej roli, ale postaram się ten cel zrealizować – podsumował z nadzieją, że w przyszłości temat gry w prestiżowych rozgrywkach uda się przenieść ze sfery marzeń do rzeczywistości.