Paweł Barański: Punktów potrzebowaliśmy jak tlenu [BOHATER KOLEJKI] fot. materiały prasowe

Paweł Barański: Punktów potrzebowaliśmy jak tlenu [BOHATER KOLEJKI]

W minionej kolejce ekstraklasy bardzo ważną wygraną zapisali na swoim koncie futsaliści Gwiazdy Ruda Śląska, którzy pokonali Gattę Active Zduńska Wola 7:3. Zwycięzcom liderował Paweł Barański, autor dwóch bramek i dwóch asyst. To właśnie on został wybrany przez nas bohaterem weekendu.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni, że udało się w końcu zdobyć komplet oczek, ponieważ punktów potrzebowaliśmy jak tlenu. Mecz nie układał się po naszej myśli, bo przegrywaliśmy już 0:2, lecz rudzki charakter zwyciężył i skończyło się rewelacyjnie. Nie ma też co popadać w euforię, bo już w sobotę czeka nas kolejny mecz o życie w Toruniu i to na nim się skupiamy – powiedział Barański w rozmowie z futsal-polska.

Co ciekawe, w przeszłości aktualny reprezentant Gwiazdy Ruda Śląska był łączony z Gattą Active Zduńska Wola. Ostatecznie jednak do tego zespołu nie trafił, przez kwestie zdrowotne. - Był temat grania w Gattcie, lecz przeszkodziła w tym moja kontuzja - zerwanie więzadeł krzyżowych – wyjaśnił.

Obecnie Gwiazda Ruda Śląska jest przedostatnią siłą ekstraklasowych zmagań. Na koncie tej drużyny widnieją dwa zwycięstwa, dwa remisy, a także osiem porażek. Sytuacja jest nieciekawa, ale w każdej chwili można z niej wybrnąć, bo do jedenastego w tabeli MOKS-u Słonecznego Stoku Białystok rudzianie tracą tylko dwa punkty.

Mimo to futsaliści Gwiazdy na pewno nie mogą być zadowoleni ze swoich dotychczasowych poczynań. - No cóż, powiem szczerze, że liczyłem na więcej. Niestety, liga nas zweryfikowała i na ten moment jesteśmy tu, gdzie jesteśmy, lecz ciężko pracujemy nad tym, aby było coraz lepiej. Na pewno się nie położymy i w każdym meczu będziemy grali o zwycięstwo, nieważne z kim – zapewnił Paweł Barański.

Zadanie zespołu z Rudy Śląskiej na dalszą część rozgrywek jest jasne. W Gwieździe nikt nie wyobraża sobie, by ekipa mogła pożegnać się z grą na najwyższym poziomie rozgrywkowym. - Cel jest jeden - utrzymanie w elicie. To jest najważniejsze – podkreślił nasz rozmówca.

Paweł Barański nie traktuje futsalu zawodowo. - Futsal jest fajną przygodą, niestety wyżyć się z tego nie da i na co dzień trzeba pracować – dodał, zdradzając przy okazji swoje marzenia i plany. - Marzenie to na pewno mistrzostwo Polski i ciągłe rozwijanie się – podsumował reprezentant Gwiazdy Ruda Śląska.