Dawid Grubalski: Chcemy jeszcze bardziej namieszać fot. Constract Lubawa/ Paweł Jakubowski

Dawid Grubalski: Chcemy jeszcze bardziej namieszać

Naszym celem na ten sezon było utrzymanie - mówi w rozmowie z Futsal-Polska Dawid Grubalski, trener Constractu Lubawa, zaznaczając, że osiągnięte dotychczas wyniki pozwalają marzyć nawet o medalu.

W sobotę Constract Lubawa zrobił swoje i wygrał w Gnieźnie 6:1, awansując tym samym do 1/8 Pucharu Polski w Futsalu. Trudny mecz?

Zagraliśmy odpowiedzialnie, na swoim poziomie w organizacji gry. Trochę było czuć po chłopakach, że nie są to rozgrywki ligowe. Skuteczność pozostawiała wiele do życzenia. Trzeba jednak powiedzieć, że super spisywali się bramkarze gospodarzy. Było widać, że bardzo chcą się pokazać i pomóc zespołowi. Często im się to udawało. Jeżeli chodzi o organizację gry, to myślę, że zagraliśmy na swoim poziomie. Tak niski wynik jest zasługą bramkarzy zespołu gospodarzy.




Mimo wszystko jedną bramkę straciliście, padła ona po przedłużonym rzucie karnym. W drugiej połowie popełniliście dość dużo przewinień...

Czy były faule, czy nie, to nie wiem...

Sugeruję się oficjalną wersją.

Jak łapiemy takie faule z nie wiadomo czego, to może się to zdarzyć. Kto był, ten widział. Przedłużony rzut karny jest loterią. Bramkarz nie zawsze jest w stanie pomóc. Ważne, że nie straciliśmy bramki z gry. Graliśmy odpowiedzialnie w obronie i nie było zbyt wielu sytuacji, w których gospodarze nam zagrozili.

W ekstraklasie, jak na beniaminka, spisujecie się fenomenalnie. Obecnie zajmujecie trzecie miejsce, co pewnie rozbudza apetyty w waszym zespole.

Ciągle skupiamy się na każdym kolejnym meczu. Naszym celem na ten sezon było utrzymanie. Jak widać, praktycznie to osiągnęliśmy już po pierwszej rundzie. Jesteśmy wysoko w tabeli i chcemy po prostu wygrywać kolejne mecze, a do tego zrobić kilka niespodzianek tam, gdzie nie jesteśmy faworytem.




Zobaczymy, co przyniesie liga. Wiadomo, że jeśli jest się teraz trzecim, to w jakiś sposób myśli się o tym, by na tej pozycji skończyć rozgrywki. Nasz terminarz jest bardzo trudny. Zeszłą rundę zaczęliśmy super, bo graliśmy przeciwko niżej notowanym rywalom. Końcówka nas zweryfikowała i spadliśmy na piąte miejsce. Mamy w Polsce top w postaci pięciu czy sześciu zespołów, które są bardzo mocne. Trudno było nam z kimkolwiek wygrać.

Wasza drużyna jest mocno międzynarodowa. Czy wobec tego nie ma jakichś problemów z komunikacją?

Nie. Ćwiczymy proste gesty i słowa, by Hiszpanom czy Portugalczykom, a także każdemu z osobna, odpowiednio pomóc. Poświęcamy temu dużo czasu, żebyśmy się rozumieli. Myślę, że widać, iż język nie jest dla nas problemem.

Każdy z waszych obcokrajowców potrafi powiedzieć coś po polsku?

Proste słowa. Nie wszystkie z nich mogłyby usłyszeć dzieci.

A co słychać w reprezentacji U-19?

Teraz mamy dłuższą przerwę, bo ten rok nie jest dla nas jakiś ważny – pod tym kątem, że nie mamy żadnej imprezy. Teraz był turniej seniorski naszej reprezentacji. Kobiety też mają ważny turniej, eliminacje do EURO. Mamy ograniczoną liczbę zgrupowań. Jesteśmy w trakcie selekcji – wyszukiwania chłopców, bo trwają Młodzieżowe Mistrzostwa Polski. Staramy się prześledzić tych najbardziej utalentowanych. Myślę, że w tym roku w młodzieżowej reprezentacji pojawi się dużo nowych twarzy.

Jeżeli chodzi o sam Constract – ma pan jakieś marzenie związane z tym zespołem?

W tej chwili marzenie jest takie, żeby zdobyć medal, bo tak się ułożył sezon. Celem było utrzymanie się i to jest nadrzędna sprawa. Powoli przygotowujemy się do kolejnego sezonu, bo wtedy chcemy jeszcze bardziej namieszać.

Rozmawiał Mateusz Domański