fot. (olo) www.slubnyreporter.pl fot. (olo) www.slubnyreporter.pl

Marcin Synoradzki: W tym sezonie nie oczekujemy wielkich sukcesów

Gdy większość klubów jest już po pierwszych sparingach, w Chojnicach przygotowania do ligi jeszcze nawet nie ruszyły. Dlaczego? O tym opowiedział nam wiceprezes Red Devils Marcin Synoradzki, który przedstawił także zarys kadry Czerwonych Diabłów w nowym sezonie.

Kiedy wznawiacie treningi? Z tego co pamiętam, robicie to jako jedni z ostatnich w ekstraklasie. I dlaczego właśnie tak późno?
- Wznawiamy od 12 sierpnia. Najpierw muszą być uporządkowane sprawy organizacyjne. Piłkarze jeszcze biorą udział w rozgrywkach beachsoccera w barwach drużyn sponsorów w turnieju, który odbędzie się w weekend 10-11 sierpnia w Charzykowach. Do ligi pozostanie 5 tygodni i jest to wystarczający czas, aby przygotować zespół do rozgrywek.

W jakim składzie się zobaczycie? Zacznijmy może od trenera - czy Oleg Zozulya wraca?
- Jeszcze nie ma ostatecznej decyzji co do trenera Olega Zozulyi. Problemem jest zmniejszony budżet, który nie pozwala na podpisanie kontraktów w wysokości z ubiegłego sezonu. Nie wszyscy zawodnicy a i trenerzy zgodzili się na podpisanie obniżonych kontraktów. Każdy dostał po sezonie wolną rękę, a kto będzie grać - okaże się po pierwszych treningach.

Nawet na stronie napisaliście już, że raczej nie będzie Pieczyńskich. Co z resztą poznańskiego zaciągu?
- Na obecną chwilę pozostała dwójka - czyli Dominik Solecki i Łukasz Błaszczyk - wyrazili chęć dalszej gry w Red Devils, ale to okaże się do połowy sierpnia.

Będą jakieś nowe twarze, znane z rozgrywek futsalowych? Czy raczej z lokalnego rynku?
- Raczej z Chojnic i okolic oraz kilku wyróżniających się zawodników z lig środowiskowych z województwa pomorskiego. Młodzi piłkarze dostaną szansę rozwoju i występów w Ekstraklasie Futsalu.

Czy jeśli Łukasz Błaszczyk z wami pozostanie, ponownie Jacek Burglin będzie mógł być wypożyczony? O ile AZS UG wróci do ekstraklasy, może być nim ponownie zainteresowany.
- Obaj będą grać w Red Devils.

Dużo się mówi o waszych kłopotach finansowych. Czy ma to jakiś związek z awansem do piłkarskiej I ligi Chojniczanki? Odczuliście jakiś odpływ sponsorów na rzecz piłki? Staracie się z nimi współpracować, czy raczej przeciwnie?
- Nie mamy problemów finansowych. Klub ma minimalne zaległości płatnicze, które wkrótce zostaną wyzerowane. Red Devils przede wszystkim ma zmniejszony budżet na ten sezon o ok. 40%, co mocno ogranicza ruchy kadrowe. Awans Chojniczanki w pewnym stopniu ograniczył możliwość zwiększenia sponsoringu. To nie dziwi, gdyż futbol jest dużo bardziej popularny i spodziewaliśmy się, iż sponsorzy zwrócą się z pomocą w stronę klubu z wieloletnią tradycją. Tutaj nie możemy się równać z Chojniczanką i nawet nie chcemy. Jesteśmy po prostu uzupełnieniem oferty Chojnic skierowanej w stronę kibiców sportu, tak aby w okresie jesienno-zimowo-wiosennym mieli także atrakcyjne widowisko na miejscu.

O co będziecie walczyć w tym sezonie?
- Obecnie nie ma wyraźnie określonego celu. Zespół ma się utrzymać w lidze. Budżet nie pozwala na wzmocnienia, więc także działacze nie oczekują jakiś wielkich sukcesów.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w lidze.