Ekstraklasa bez publiczności, rozgrywki (jeszcze?) nie zawieszone fot. mat.pras./ Jarosław Frąckowiak

Ekstraklasa bez publiczności, rozgrywki (jeszcze?) nie zawieszone

W związku z zagrożeniem epidemiologicznym spowodowanym rozprzestrzenianiem się epidemii koronawirusa SARS-CoV-2 Futsal Ekstraklasa poinformowała, że do odwołania mecze najwyższej klasy rozgrywkowej toczyć się będą przy zamkniętych trybunach.

Spółka Futsal Ekstraklasa poinformowała we wtorek wieczorem, że „o ile nie zostanie wydany odmienny komunikat, rozgrywki o mistrzostwo Polski w futsalu będą kontynuowane”. „Jednocześnie nakazuje się klubom rozgrywanie wszystkich meczów bez udziału publiczności - bez względu na fakt, czy jest to impreza masowa, czy nie. Spowodowane jest to troską o bezpieczeństwo kibiców oraz klubów” - podkreślono w komunikacie.

To następstwo decyzji premiera Mateusza Morawieckiego, który we wtorek na konferencji prasowej w siedzibie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów poinformował o zawieszeniu wszelkich imprez masowych w związku z epidemią koronawirusa. W przypadku zawodów sportowych organizowanych w obiektach zamkniętych (halach) impreza masowa to taka, w której organizator zapewnia dla uczestników co najmniej 300 miejsc (200 w przypadku imprezy podwyższonego ryzyka). Jeżeli więc np. miejsc na trybunach jest 250, formalnie mecz może się odbyć z publicznością, o ile nie zakazały tego władze samorządowe.

Jednak Danuta Dmowska-Andrzejuk, minister sportu, również we wtorek, zarekomendowała „odwołanie wszystkich zaplanowanych imprez sportowych, także tych których ustawa nie definiuje jako masowe”. W związku z tym część okręgowych związków (Śląski, Dolnośląski, Wielkopolski i Zachodniopomorski) już teraz zawiesiły wszelkie rozgrywki ligowe, na razie do 23 marca. Mimo to PKO Ekstraklasa podjęła decyzję o kontynuowaniu gry, ale bez udziału widzów, natomiast rozgrywki Pucharu Polski, pierwszej i drugiej ligi piłkarskiej nie mogą mieć charakteru imprez masowych aż do odwołania.

Czy czeka nas zawieszenie rozgrywek futsalowych? O ile nie zostanie wprowadzony odgórny zakaz ze strony PZPN, prawdopodobnie tego unikniemy. Tak przynajmniej twierdzą nasze źródła w Komisji Futsalu i Piłki Plażowej. Już teraz spora część klubów np. pierwszoligowych informuje, że mecze będą odbywać się bez publiczności, a zamiast tego proponuje transmisje internetowe. W związku z tym każdy kibic powinien przede wszystkim samemu przemyśleć, czy koniecznie musi obejrzeć „na żywo” mecz swojej drużyny akurat teraz, gdy - jak zakłada minister zdrowia - znacznie będzie wzrastać liczba chorych na COVID-19.

Nakaz gry bez publiczności nie odnosi się do pracowników obsługi technicznej, dziennikarzy, pracowników mediów czy statystyków.