Jan Janovsky stawia sprawę jasno - jeżeli tylko będzie możliwość, sezon ekstraklasy trzeba dograć. Nie przeszkadza mu ewentualne kończenie rozgrywek dopiero w czerwcu. - Byleby w ogóle nie było żadnej dyskusji na temat tego, kto ma medal i kto spada z rozgrywek – podkreśla Czech grający w Rekordzie Bielsko-Biała.
Czeski futsalista, podobnie jak w zasadzie wszyscy sportowcy, okres epidemii spędza w domu. Czym się zajmuje? - Ten czas spędzam z rodziną. Mamy małego syna, który jest bardzo ruchliwy, więc na pewno się nie nudzimy. Ta przerwa trochę mi się przydała, bo mogę wyleczyć drobne kontuzje, które się nazbierały w trakcie tego sezonu. Staram się codziennie choć na chwilę wyjść z domu, żeby pobiegać – mówi.
Władze Republiki Czeskiej wprowadziły wiele obostrzeń, by ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa. - 12 marca został wprowadzony stan wyjątkowy. Nie można wychodzić z domu bez maseczek ochronnych. Oprócz tego wszystkie sklepy, centra handlowe czy urzędy są pozamykane, z wyjątkiem aptek i sklepów spożywczych. Komunikacja miejska działa w bardzo ograniczonym zakresie. Jest też dużo innych ograniczeń. Robi się wszystko, by ludzie mieli jak najmniej kontaktu – dodaje Janovsky.
Czy Czesi właściwie reagują na pandemię koronawirusa? - Myślę, że w miarę możliwości tak. Jest to wyjątkowa sytuacja, co pokazało kilka rzeczy, na które nie jesteśmy przygotowani. To będzie dla nas wszystkich nauczka na przyszłość, bo takie lub podobne zawirowania były, są i będą. Następnym razem trzeba być jeszcze lepiej przygotowanym. Obserwuję, jak funkcjonują teraz wielkie państwa, jak chociażby Niemcy, Francja czy Wielka Brytania i uważam, że sobie radzimy – ocenia zawodnik Rekordu.
Rozgrywki ligowe w naszym kraju zostały wstrzymane i na ten moment nie wiadomo, czy w ogóle zostaną dokończone. Reprezentant Czech uważa, że należałoby do tego dążyć. - Zatęskniłem za futsalem. Mam nadzieję, że jeżeli sytuacja pozwoli, to jeszcze dogramy sezon, nawet kosztem zakończenia go dopiero w czerwcu. Byleby w ogóle nie było żadnej dyskusji na temat tego, kto ma medal i kto spada z rozgrywek – podsumowuje Jan Janovsky.