Ekstraklasa wie, czego chce, ale nie powie fot. Constract Lubawa/ Paweł Jakubowski

Ekstraklasa wie, czego chce, ale nie powie

W czasie poniedziałkowej wideokonferencji Rada Nadzorcza spółki Futsal Ekstraklasa wypracowała stanowisko dotyczące możliwości zakończenia bieżącego sezonu.

W związku z ograniczeniami, spowodowanymi pandemią koronawirusa, wszystkie imprezy sportowe zostały odwołane. Niemal wszystkie federacje sportów halowych zdecydowały o zakończeniu sezonu. Wyjątkiem jest futsal.

W poniedziałek odbyła się wideokonferencja z udziałem członków Rady Nadzorczej oraz prezesa spółki. Wiemy o niej dzięki wpisowi na Twitterze Janusza Szymury, przewodniczącego RN, ponieważ o posiedzeniu strona Futsal Ekstraklasy milczała zarówno przed telefkonferencją, jak i milczy po niej.

Maciej Karczyński, prezes zarządu FE, przekazał nam, że w trakcie posiedzenia wypracowano stanowisko, które następnie zostanie przedstawione w Polskim Związku Piłki Nożnej. FE nie może autonomicznie podjąć decyzji w sprawie zakończenia sezonu i jego formy (jak kwestia mistrzostwa, spadki itp.). Szczegółów Karczyński nie chciał przekazać, zastrzegając, że pierwszy rekomendację spółki powinien poznać Związek. Nie wiemy więc, jak FE chciałaby rozwiązać sprawę tytuły, czy dojdzie do ew. powiększenia ligi itd., nie wiemy też nawet, czy stanowisko znają wszystkie kluby ekstraklasy i zainteresowane zespoły z I ligi. Prezes spółki zapewnił jedynie, że odpowiednie osoby zostały poinformowane.

Przed podobnym dylematem stoi np. liga hiszpańska, ale tam przekazano, że sugerowaną opcją jest zakończenie fazy zasadniczej i rozegranie błyskawicznych miniplay-offów, bez spadków, za to z dwoma zespołami awansującymi z Segunda División. Pomysł zbiera zarówno pochwały i jak publiczną krytykę, niemniej dyskusja się toczy. I to pomimo faktu, że w Hiszpanii sprawa jest dodatkowo skomplikowana przez znacznie trudniejszą sytuację, związana z koronakryzysem, ale też pomimo jawnego konfliktu między LNFS a federacją piłkarską.

Perspektyw dokończenia rozgrywek, przerwanych w ekstraklasie po 18. kolejce, w zasadzie nie ma. W przedstawionym w zeszłym tygodniu przez premiera Mateusza Morawieckiego i ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego znalazło się wprawdzie „odmrożenie” sportu, w trzecim etapie rządowego planu, ale tylko jeśli chodzi o dyscypliny rozgrywane „w otwartej przestrzeni”.

Jak poinformowała nas Agnieszka Roszkiewicz, rzeczniczka Ministerstwa Sportu, resort wciąż pracuje nad przedstawieniem planu „odmrożenia” polskiego sportu z podziałem na etapy. - Plan zostanie przedstawiony w najbliższym czasie panu premierowi. W opracowywanym przez Ministerstwo Sportu dokumencie są również informacje na temat możliwości trenowania w obiektach zamkniętych np. halach. Jednak bardziej szczegółowe informacje będziemy mogli przedstawić państwu dopiero wtedy, kiedy uzyskamy akceptację propozycji przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów - poinformowała rzeczniczka.

Na pytanie, czy „odmrożenie” sportów halowych zawiera się lub będzie się zawierać w czteroetapowym planie Morawieckiego, Agnieszka Roszkiewicz zapewniła, że „propozycja przygotowywana przez Ministerstwo Sportu obejmuje również hale”. - Na razie jednak jest to robocze opracowanie, które musi uzyskać akceptację KPRM - zastrzegła.

W międzyczasie PZPN poinformował o planowaniu wznowienia rozgrywek o piłkarski Puchar Polski oraz meczów I i II ligi na przełomie maja i czerwca, w tym samym czasie ma ruszyć ekstraklasa. Projekt wznowienia rozgrywek przygotowywała od dłuższego czasu specjalna grupa robocza. Jej szefem jest wiceprezes Legii Warszawa Tomasz Zahorski, a członkami m.in. dyrektor sportowy Wisły Płock Marek Jóźwiak, dyrektor sportowy Arki Gdynia Antoni Łukasiewicz, lekarz reprezentacji Polski Jacek Jaroszewski, trener przygotowania fizycznego Korony Kielce Michał Dutkiewicz, szef sztabu medycznego Lecha Poznań Krzysztof Pawlaczyk oraz kierownik Legia Lab Piotr Żmijewski.

W futsalu, choć przerwa trwa już półtora miesiąca, dopiero teraz władze spółki zdecydowały się na wypracowanie swojego stanowiska w tej sprawie. PZPN również całkiem milczy w kwestii futsalu. Decyzji należy się spodziewać do 11 maja, ponieważ tę datę jako graniczną wskazały wojewódzkie związki piłki nożnej. Uczyniły to po wideokonferencji prezesów ze Zbigniewem Bońkiem, a po zakończeniu posiedzenia, w przeciwieństwie do FE, wydany został specjalny komunikat.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca, aby rozgrywek do końca roku w ogóle nie wznawiać.