Patryk Stasiuk, prezes FC Toruń: Wprowadziliśmy maksymalnie oszczędnościowy plan fot. FC Toruń/ mat.pras.

Patryk Stasiuk, prezes FC Toruń: Wprowadziliśmy maksymalnie oszczędnościowy plan

Kiedy z FC KJ Toruń odchodził Tomasz Kriezel, pojawiły się plotki, jakoby klub z Grodu Kopernika rozwiązał kontrakty z wszystkimi zawodnikami. Do tych doniesień odniósł się prezes klubu Patryk Stasiuk. Przekazał nam również, co obecnie dzieje się w Toruniu.

Włodarz toruńskiego klubu stanowczo zaprzeczył doniesieniom mówiącym o rozwiązaniu umów. - Nie, klub nie rozwiązał kontraktów ze wszystkimi zawodnikami – uciął temat.




A co obecnie dzieje się w FC? - Myślę, że sytuacja, która jest u nas, nie odbiega od sytuacji w innych klubach. My wprowadziliśmy maksymalnie oszczędnościowy plan. Doszliśmy do porozumień z pewnymi zawodnikami. Wszystko odbyło się w zgodzie. Teraz przygotowujemy się do nowego sezonu. Nie doszukiwałbym się jakichś dziwnych historii, bo takich po prostu nie ma – dodał.

Tomasz Kriezel postanowił przenieść się z Grodu Kopernika do Lubawy. A co z pozostałymi zawodnikami? Czy ktoś jeszcze na pewno odejdzie z FC Toruń? - Na tę chwilę można potwierdzić odejście Tomka. Miał on złożoną pewną propozycję pozostania w klubie. Nie zgodził się jednak na renegocjację kontraktu i uznaliśmy, że ten kontrakt rozwiążemy. Naciskał na to nawet sam Tomek. Wiadomo, że jest to bardzo wartościowy zawodnik. Jest jednym z najlepszych w Polsce, ma duże umiejętności. Jak widać, nie miał problemu ze znalezieniem nowego klubu. Jeżeli chodzi o pozostałych zawodników, to prowadzone są rozmowy. Efekty powinniśmy poznać do końca maja. Taki daliśmy sobie termin – wyjaśnił Stasiuk.

Prezes torunian zdradził nam również, że póki co w klubie nie ma tematu wzmocnień. - Na razie chcemy pozostać przy maksymalnej liczbie zawodników, która stanowiła trzon zespołu w ubiegłym sezonie. Myślę, że większość zechce pozostać. Zgodnie z naszą wieloletnią strategią, chcemy troszkę odmłodzić skład. Można powiedzieć, że ta cała sytuacja poniekąd spowodowała, iż naszej strategii nie trzeba zmieniać. Prawdopodobnie dojdzie kilku młodych i utalentowanych zawodników. Jeżeli zobaczymy, że budżet pozwoli nam na jakieś transfery, to będziemy się nad tym zastanawiać. Na razie budujemy stabilny skład oparty na zestawieniu z ubiegłego sezonu – zaznaczył.




Wiemy też, że w przyszłym sezonie zespół z Torunia na pewno poprowadzi Łukasz Żebrowski.  - Ma ważny kontrakt na kolejny sezon i na pewno zostanie na stanowisku pierwszego trenera. Nie planujemy żadnej rewolucji. W ogóle zastanawiam się, skąd ten szum medialny, że w Toruniu coś jest nie tak. Proszę zauważyć, ilu zawodników szybko odeszło z Constractu Lubawa, już w przerwie między rundami z Acany Orła, ilu zawodników odeszło z Piasta itd. Od nas odszedł jeden zawodnik i nie wiem, skąd ta cała burza – podkreślił Patryk Stasiuk.

- Powiem jeszcze tyle, że sytuacja związana z koronawirusem zaskoczyła nas wszystkich. Wiadomo, że nie byliśmy skłonni do rozmów z prostego powodu – nie wiedzieliśmy, co nas czeka. Aktualnie widzimy, że będzie gorzej, będzie dużo gorzej, natomiast nie będzie tak strasznie, że coś się kończy czy zamyka. Jeżeli zarząd jest sprawny i działa prawidłowo, to na poziomie pewnych ustaleń jest w stanie sobie radzić i prowadzić organizację. To tyle tytułem wyjaśnienia – podsumował prezes FC Toruń.

Na razie torunianie szukają wzmocnień w mediach społecznościowych. Na Facebooku zapowiedzieli otwarty trening, „casting” do drużyny, zaplanowany na 30 maja. - Jestem w Toruniu już 3 lata i chciałbym dalej przyczyniać się do rozwoju futsalu w Grodzie Kopernika. Od samemu początku obserwuje rozgrywki Studenckiej Ligi Piątek Piłkarskich, czy Toruńskiej Ligi Szóstek Piłarskich. Rozgrywki stoją na wysokim poziomie, a w drużynach tam występujących jest sporo młodych i utalentowanych zawodników. Chcemy dać im szansę rozwoju i możliwość sprawdzenia się - wyjaśnił pomysł Łukasz Żebrowski w Radiu Gra Toruń.