Rekord bez szans w starciu z Rosjanami
W pierwszym meczu Lwów Open Cup zespół Adama Krygera musiał uznać wyższość Gazpromu-Jugry Jugorsk.


Gazprom-Jugra Jugorsk - Rekord Bielsko-Biała
4:1
Bramki: Eder Lima (4), Iwan Cziszkała (4), Rusłan Kudziew (33), Dmitrij Łyskow (40) - Radek Polasek (38).
Rosyjski zespół to aktualny wicemistrz kraju, mający w składzie całkiem pokaźną liczbę Brazylijczyków, także faworyt był jeden. Jugra błyskawicznie wyszła na prowadzenie, aplikując "Rekordzistom" dwie bramki już na początku spotkania. W 4. minucie zaskakująco zza pola karnego uderzył Eder Lima, a 40 sekund później Iwan Cziszkała strzałem z 7 metrów nie dał szans Aleksandrowi Waszce. Ekipa z Jugorska kontrolowała spotkanie, ale więcej goli w pierwszej połowie już nie padło, choć głównie "dzięki" nieskuteczności Rosjan.
Po wznowieniu gry obraz gry się nie zmienił, a polski golkiper cały czas miał sporo pracy. Dwubramkowe prowadzenie utrzymywało się jednak długo. Dopiero w 33. minucie zawodnicy Gapromu-Jugry tak wymanewrowali obronę, że Rusłan Kudziew strzelał już do pustej bramki. Adam Kryger wprowadził piątego zawodnika, a gra w przewadze po kilku minutach przyniosła efekt - do siatki z 3 metrów trafił Radek Polasek. Ostatnie słowo należało do Rosjan - strzałem do opuszczonej bramki wynik meczu ustalił w ostatniej minucie Dmitrij Łyskow.
Optymizmem napawa fakt, że pierwszy rywal zespołu z Bielska-Białej był jednocześnie teoretycznie najsilniejszym przeciwnikiem w całej grupie. W czwartek o 10:00 Rekord zagra z wicemistrzem tym razem Ukrainy - doskonale znanym Uraganem Iwano-Frankiwsk, a w piątek o tej samej godzinie - z ŁTK Ługańsk. Dziś grające ze sobą ukraińskie zespoły zremisowały 2:2. Z kolei w grupie A Energia Lwów wygrała z Nikarsem Ryga 4:2, a Spartak Moskwa rozgromił 5:0 Tułpar Karaganda.
Po wznowieniu gry obraz gry się nie zmienił, a polski golkiper cały czas miał sporo pracy. Dwubramkowe prowadzenie utrzymywało się jednak długo. Dopiero w 33. minucie zawodnicy Gapromu-Jugry tak wymanewrowali obronę, że Rusłan Kudziew strzelał już do pustej bramki. Adam Kryger wprowadził piątego zawodnika, a gra w przewadze po kilku minutach przyniosła efekt - do siatki z 3 metrów trafił Radek Polasek. Ostatnie słowo należało do Rosjan - strzałem do opuszczonej bramki wynik meczu ustalił w ostatniej minucie Dmitrij Łyskow.
Optymizmem napawa fakt, że pierwszy rywal zespołu z Bielska-Białej był jednocześnie teoretycznie najsilniejszym przeciwnikiem w całej grupie. W czwartek o 10:00 Rekord zagra z wicemistrzem tym razem Ukrainy - doskonale znanym Uraganem Iwano-Frankiwsk, a w piątek o tej samej godzinie - z ŁTK Ługańsk. Dziś grające ze sobą ukraińskie zespoły zremisowały 2:2. Z kolei w grupie A Energia Lwów wygrała z Nikarsem Ryga 4:2, a Spartak Moskwa rozgromił 5:0 Tułpar Karaganda.
Etykiety