Sporting CP przerwał trzyletnią dominację Palmy w futsalowej Lidze Mistrzów fot. Mattia Ozbot - UEFA/UEFA via Getty Images

Sporting CP przerwał trzyletnią dominację Palmy w futsalowej Lidze Mistrzów

Sporting CP pokonał Palma Futsal 2:0 w finale Ligi Mistrzów UEFA w futsalu rozgrywanym we włoskim Pesaro, odbierając hiszpańskiemu zespołowi tytuł, który ten dzierżył przez trzy kolejne sezony.

Choć Palma nigdy nie sięgnęła po mistrzostwo Hiszpanii, w europejskiej rywalizacji od kilku lat nie ma sobie równych – po raz czwarty z rzędu zameldowała się w finale. Awans wywalczyła w pełnym zwrotów akcji półfinale z Étoile Lavalloise. Francuzi prowadzili już 6:1, jednak po przerwie nie utrzymali ogromnej zaliczki i ostatecznie schodzili z boiska pokonani w konkursie rzutów karnych (po remisie 6:6 karne wygrali faworyci 5:4). Również drugi półfinał musiały rozstrzygnąć karne. Sporting długo gonił wynik z Jimbee Cartagena – po pierwszej połowie przegrywał 0:2, w dogrywce na krótko wyszedł nawet na prowadzenie, a przy końcowym wyniku 3:3 o sukcesie przesądziła seria karnych zakończona wynikiem 6:5 dla Portugalczyków.


Zespół Illes Balears Palma Futsal. fot. Mattia Ozbot – UEFA/UEFA via Getty Images

W finałowym pojedynku Lizbończycy otworzyli wynik już w czwartej minucie – do siatki trafił Diogo Santos. Ten sam zawodnik tuż przed końcem pierwszej połowy, w 18. minucie, opuścił parkiet z czerwoną kartką, jednak Palma nie wykorzystała dwóch minut przewagi liczebnej i nie zdołała wyrównać. O ostatecznym rezultacie zdecydowała sytuacja z 36. minuty: Hiszpanie próbowali gry bez bramkarza, a presja Iwana Cziszkały na Alissona doprowadziła do tego, że ten ostatni nieszczęśliwie skierował piłkę do własnej bramki.

Dla Sportingu to trzeci klubowy puchar Europy w futsalu, po triumfach z 2019 i 2021 r. Najlepszym graczem turnieju finałowego uznano pivota lizbońskiej drużyny, Zicky'ego Té, mistrza Europy z reprezentacją Portugalii z 2022 r. W dziesięciu ostatnich sezonach trofeum krążyło wyłącznie między klubami z Hiszpanii i Portugalii. Ostatnią drużyną spoza Półwyspu Iberyjskiego, która zdobyła puchar (jeszcze pod dawną nazwą UEFA Futsal Cup), był Gazprom-Jugra Jugorsk w 2016 r.


Drużyna Jimbee Cartagena Costa Cálida. fot. Mattia Ozbot – UEFA/UEFA via Getty Images

Na tle iberyjskich potęg składem zbudowanym niemal wyłącznie z rodzimych zawodników wyróżniło się Étoile Lavalloise. W zgłoszonej do europejskich pucharów ekipie nie znalazł się żaden Brazylijczyk, co jest ewenementem nie tylko wśród najlepszych drużyn Europy. Jedenastu z czternastu kadrowiczów francuskiego mistrza ma w paszporcie obywatelstwo Francji. Pozostała trójka to dwaj Marokańczycy – Bilal Bakkali oraz Soufiane El Mesrar – a także reprezentant Kamerunu, bramkarz Archange Momo Dongmo. Zagraniczny akcent pojawia się też na ławce trenerskiej – ekipę prowadzi Hiszpan Manuel „Manolo” Moya.

W kadrze francuskiego zespołu występują też zawodnicy z polskimi korzeniami: Tom i Eliott Kolski. Obaj urodzili się w 2006 r. we Francji, posiadają francuskie obywatelstwo i polskich paszportów nigdy nie mieli, jednak ich dziadkowie byli Polakami. Bracia – Tom z numerem 4, Eliott z numerem 14 – regularnie powoływani byli do młodzieżowych reprezentacji Francji; Tomowi powierzano nawet opaskę kapitańską w drużynie U-19. Futsalu uczyli się od najmłodszych lat w klubie Mya Futsal w departamencie Essonne, którego dyrektorem jest ich ojciec. W tegorocznej edycji Ligi Mistrzów Tom wystąpił siedmiokrotnie, a Eliott – cztery razy.


Ekipa Étoile Lavalloise. W środku pierwszego rzędu bracia Tom i Eliott Kolski. fot. Mattia Ozbot – UEFA/UEFA via Getty Images

Innym polskim akcentem na Final Four był tradycyjnie już nasz eksportowy sędzia Damian Grabowski, który jako jeden z dwójki głównych arbitrów prowadził półfinał Jimbee – Sporting, a w meczu o 3. miejsce był sędzią czasowym. W pojedynku tym Étoile Lavalloise po raz drugi w tym turnieju musiało uznać wyższość rywala dopiero w konkursie karnych. Tym razem górą okazała się ekipa z Kartageny – przy remisie 3:3 w regulaminowym czasie gry karne padły 5:4.

Mistrz Polski Piast Gliwice zakończył tegoroczne zmagania na etapie 1/8 finału, gdzie nie sprostał w dwumeczu kazachskiemu FC Semey.