Pablo Rodríguez w czasie meczu Kostaryka - Kuba. Pablo Rodríguez w czasie meczu Kostaryka - Kuba. fot. FCRF

Dwaj Kostarykańczycy wzmocnią FC Reiter Toruń

Reprezentanci Kostaryki Pablo Rodríguez i Gilberth Vindas mają od rundy wiosennej wzmocnić szeregi FC Reiter Toruń.

Klub oficjalnie nie potwierdził jeszcze tych transferów. Od kilku dni informują jednak o nich media z Kostaryki. Przejście reprezentantów do polskiego klubu jest dla środkowoamerykańskiego kraju tak ważnym wydarzeniem, że publikacja na ten temat pojawiła się nawet w mediach społecznościowych kostarykańskiej federacji piłkarskiej FCRF, odpowiednika naszego PZPN.

Pablo Rodríguez i Gilbert Vindas to reprezentanci Kostaryki, występujący na co dzień w klubie RS Hatillo Futsal, który wygrał fazę zasadniczą tamtejszej Liga Premier. Teraz Hatillo gra w play offach - aktualnie jest w półfinale. Rodríguez to trzeci strzelec ligi (18 bramek). Vindas ma ich o połowę mniej, ale jest równie ważnym elementem drużyny. Obaj wystąpili w listopadowych, towarzyskich meczach swojej kadry z Kubą. Pierwszy mecz Kostaryka przegrała 1:3, w rewanżu zwyciężyła 5:2. W drugim z tych spotkań Vindas zdobył dwie bramki, a Rodríguez - jedną.

Co ciekawe, w czasie zgrupowania reprezentacji Kuby z reprezentacji tej uciekło dwóch zawodników. Życie poza komunistycznym krajem wybrali Ernesto Duanes z miasta Ciego de Ávila oraz Bárbaro Shelier z Hawany. Tym samym liczba sportowców, którzy uciekli z Kuby w 2023 roku, wzrosła do 67.

FC Reiter Toruń oficjalnie nie potwierdza na razie transferów. W klubie usłyszeliśmy jednak zapewnienia, że w przerwie między rundami ma dojść do roszad w składzie. Przyjście Kostarykańczyków z powodu limitu zawodników spoza UE niemal na pewno oznacza rezygnację z usług Oscara Diaza i Diego Hernandeza, którzy na fali mody na Kolumbijczyków przybyli do FOGO Futsal Ekstraklasy, ale jej nie zawojowali.

- Jakiś czas temu poproszono nas o kilka nagrań, wysłaliśmy je za pośrednictwem naszego doradcy sportowego, który nam pomagał. Wysłał filmy do kilku klubów, było kilka zainteresowanych i ostatecznie, dzięki Bogu, udało się z FC Toruń - powiedział Pablo Rodríguez. W rozmowie z dziennikarzem stacji Radio Monumental przyznał, że transfer do dla niego "spełnienie dziecięcego marzenia" i podkreślił, że szlaki mu i Vindasowi przetarli Minor CabalcetaMilinton Tijerino, którzy trzy lata temu trafili do BSF-u Bochnia (ten ostatni od tego sezonu gra w We-Mecie Kamienica Królewska). - Tak jak oni otworzyli drzwi, tak my chcemy otworzyć więcej drzwi dla większej liczby kolegów, dla większej liczby rodaków w Europie - mówił zawodnik, który tak jak Cabalceta i Tijerino grał na mistrzostwach świata w futsalu w 2021 roku i zdobył bramkę w meczu z Kazachstanem.


Gilbert Vindas w czasie meczu Kostaryka - Kuba. fot. FCRF

Choć futsal nie jest w Kostaryce tak popularny, jak piłka nożna, to mimo swojego półprofesjonalnego charakteru cieszy się sporym zainteresowaniem - facebookowy profil kostarykańskiej ligi śledzi 116 tys. internautów, czyli prawie cztery więcej, niż fanage FOGO Futsal Ekstraklasy.