Jakub Raszkowski w CD UMA Antequera. Powalczy o awans do Primera Division z Michałem Kałużą fot. Paweł Jakubowski/ KS Constract

Jakub Raszkowski w CD UMA Antequera. Powalczy o awans do Primera Division z Michałem Kałużą

Club Deportivo Universidad de Málaga, lider hiszpańskiej Segunda Division, poinformował o pozyskaniu na rundę wiosenną Jakuba Raszkowskiego z Constractu Lubawa.

O tym, że 23-letni wychowanek Constractu zostanie wypożyczony do Hiszpanii jego macierzysty klub poinformował już przed weekendem. "Powiedziałem 7 lat temu: »zaufaj mi, a w przyszłości zagrasz w Hiszpanii!« Kuba mimo obowiązującego kontraktu z KS Constract Lubawa zostaje wypożyczony do silnego hiszpańskiego klubu. Cieszę się że pomogłem Ci spełnić to marzenie! Powodzenia!" - napisał w piątek na Facebooku trener Dawid Grubalski.


Jakub Raszkowski (w dolnym rzędzie pierwszy z prawej) na campie... bramkarskim w Warszawie w 2015 roku. fot. arch. prywatne

W poniedziałek transfer Raszkowskiego oficjalnie potwierdził klub CD UMA Antequera, lider Segunda Division. Uniwersytecki zespół z Andaluzji w dotychczas rozegranych 14 meczach przegrywał tylko dwukrotnie i raz zremisował. W tabeli ma trzy punkty przewagi nad WANAPIX AD Sala 10 Saragossa oraz sześć nad Burelą FS, w której czwarty rok gra Michał Kałuża. To właśnie w meczu przeciwko tej drużynie Raszkowski może zadebiutować - szlagierowo zapowiadający się pojedynek CD UMA Antequera - Burela FS na sobotę 13 stycznia o godz. 18.00. Przeciwko Kałuży 23-latek może zagrać co najmniej dwukrotnie, bo także w ostatniej, 30. kolejce fazy zasadniczej.

Jakub Raszkowski zadebiutował w Constrakcie w sezonie 2017/18. Początkowo wcale nie strzelał ogromnej liczby bramek. Z zespołem Dawida Grubalskiego awansował do ekstraklasy, w której w 120 meczach zdobył 86 bramek. Dwukrotnie, w sezonach 2021/22 i 2022/23, był o włos od korony króla strzelców. Za pierwszym razem o jednego gola wyprzedził go Tomasz Lutecki, za drugim - Mikołaj Zastawnik. Ogółem w barwach Constractu zagrał 145 razy i ma na koncie 94 trafienia.

Występy polskich futsalistów w silniejszych sportowo ligach to rzadkość. Poza wspomnianym Michałem Kałużą i Michałem Raubo, który jednak wychował się i od początku gra we Włoszech, by znaleźć takiego zawodnika trzeba by się cofnąć aż do czasów Pawła Budniaka w Urahanie Iwano-Frankiwsk, czyli aż o dekadę.