Constract Lubawa uzupełnia kadrę o Keko
Keko, Brazylijczyk z włoskim obywatelstwem, ma uzupełnić lukę w Constrakcie Lubawa po przejściu Jakuba Raszkowskiego do hiszpańskiego CD UMA Antequera.
André Thiago Grahl, bo tak właściwie nazywa się Keko, to prawdziwy futsalowy obieżyświat. Karierę zaczynał w rodzinnym mieście Blumenau w stanie Santa Catarina. Zanim w 2011 roku przeniósł się do Kairatu Ałmaty, grał jeszcze w Brazylii w Joinville i Belo Horizonte. W Kazachstanie grał m.in. z Higuitą, po czym po dwóch latach wrócił do ojczyzny. Przez kilka lat grał w najbardziej znanych brazylijskich klubach - w Jaragui (razem z Taynanem) i Magnus Futsal, gdzie jego kolegą w szatni był Falcao.
W 2018 roku Keko ponownie opuścił Brazylię, tym razem udając się na podbój Tajlandii w barwach Chonburi. Szybko zmienił jednak otoczenie, trafiając do Europy, do grającego wówczas w Segunda Division Realu Betis. Potem klub zmieniał już co rok, a nawet częściej. Grał kolejno w chorwackim MNK Square Dubrownik (jego trenerem był Antun Bačić, obecny szkoleniowiec BSF ABJ Bochnia), czeskim Svarogu Teplice, brazylijskim Carlos Barbosa, belgijskim Halle-Gooik (obecnie RSC Anderlecht), włoskiej
Fortitudo Pomezii (grał z Cardinalem i Michałem Raubo) a ostatnio w mistrzu Malty Luxol St Andrews. Maltańczycy wielkiej kariery w tegorocznej Lidze Mistrzów nie zrobili - przegrali wszystkie trzy mecze w fazie Main Round, a Keko zapisał się w protokołach tylko raz - żółtą kartką.
- Spróbuję wykorzystać moje doświadczenie, aby wnieść zespół Constractu na jeszcze wyższy poziom i powalczyć w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie - zapewnia Brazylijczyk, cytowany w komunikacie klubu z Lubawy. Constract zaznaczył, że „trener Dawid Grubalski ocenia Keko jako zawodnika potrafiącego zdobyć bramkę nawet w najbardziej niewygodnej sytuacji w polu karnym”. „To ważne, aby mieć takiego zawodnika po odejściu Kuby Raszkowskiego. Mamy nadzieję, że Keko godnie zastąpi jego miejsce i przejmie na siebie część obowiązków Kuby” - czytamy we wpisie mistrzów Polski na Facebooku.
Keko nie został jeszcze uprawniony do gry w Lubawie, nie wystąpił więc w środowym meczu Constractu z BSF ABJ Bochnia (5:5).