Fiński bramkarz Antti Koivumäki w GI Malepszy Arth Soft Leszno
Fiński bramkarz Antti Koivumäki przenosi się z Lazio Rzym do GI Malepszy Arth Soft Leszno. Włosi o transferze poinformowali pięć dni temu, teraz potwierdził go klub z Wielkopolski.
„Antti Koivumäki, znany z doskonałych umiejętności bramkarskich i doświadczenia na międzynarodowych arenach, przynosi ze sobą bogate doświadczenie, które wzmocni naszą drużynę i podniesie poziom rywalizacji na pozycji bramkarza. Jesteśmy przekonani, że doświadczenie i profesjonalizm Anttiego znacząco wpłyną na nasze aspiracje sportowe” - czytamy w komunikacie prasowym leszczyńskiego klubu.
Koivumäki to 76-krotny reprezentant Finlandii. W kadrze tego kraju gra od 2014 roku. Przez większość kariery grał w ojczyźnie, choć w sezonie 2016/17 występował w rumuńskim zespole CS Informatica Timișoara.
O transferze Koivumäkiego jego dotychczasowy klub, Lazio Rzym, poinformował już drugiego lutego. W środę o dołączeniu Fina oficjalnie poinformował KS Futsal Leszno.
Lazio to zespół z Serie A2 Elite, czyli drugiego poziomu włoskich rozgrywek. Po 16 kolejkach rzymianie zajmują trzecią pozycję w tabeli, a Koivumäki zbierał bardzo dobre recenzje swoich występów. Jednak Włosi najbardziej pamiętają mu, jak zatrzymał Italię na mistrzostwach Europy w 2022 roku, gdy niespodziewany remis 3:3 (razem z późniejszą wygraną ze Słowenią) pozwolił na awans do ćwierćfinału.
Przybycie Koivumäkiego to duże wzmocnienie leszczyńskiej bramki. Rekonwalescencję po grudniowej operacji przechodzi aktualnie Orfeusz Jarożek, a w ostatnim czasie zawodził Jewhenij Kozłow. Były młodzieżowy reprezentant Ukrainy szczególnie negatywne recenzje zebrał w przegranym przez GI Malepszy Arth Soft Leszno wyjazdowym meczu z AZS-em UW Darkomp Wilanów. Gospodarze do przerwy oddali raptem sześć strzałów, ale aż cztery z nich znalazły drogę do siatki, w tym próba Leo Mascarenhasa, jeden z najbardziej kuriozalnych goli tego sezonu.
Formalnie KS Futsal Leszno zgłosił do rozgrywek już sześciu bramkarzy. Na liście uprawnionych są również młodzi Kacper Staśkiewicz i Jakub Andersz, których łączny wiek jest niższy, niż doświadczonego, 43-letniego Michała Długosza.