Finał Fogo Futsal Ekstraklasy. „Rekord inny, niż przed rokiem, ale Lubawa jest bezwzględna”
W środę pierwszy mecz finałowy Fogo Futsal Ekstraklasy. O tym, czy mistrzem Polski zostanie Constract Lubawa czy Rekord Bielsko-Biała, dowiemy się najpóźniej 1 czerwca. Rafał Krzyśka stawia na tych drugich.
Według Rafała Krzyśki, byłego reprezentacyjnego bramkarza, a obecnie komentatora telewizyjnego, minimalnym faworytem w walce o złote medale jest Rekord. - Kluczem będzie bramkarz, a Bartłomiej Nawrat jest w kapitalnej formie i ten finał wygrał swojemu zespołowi - mówi w rozmowie z Futsal-Polska.pl. Dlatego bielszczanom daje... 51 proc. szans na wygraną. Dlaczego? - Lubawa jest bezwzględna. Wrócił Pedrinho, a widać było brak tego zawodnika. Teraz, jak będzie, to naprawdę jest to wartość dodana - ocenia.
Krzyśka ma nadzieję, że do rozstrzygnięcia losów mistrzostwa potrzebne będzie rozegranie pięciu meczów. Zauważa, że Constract ma w finale play off handicap własnej hali, ale z drugiej strony „Rekord nie gra najgorzej z Lubawą, zawsze te mecze są równe, z wyjątkiem tego finału w zeszłym roku”. - Ale teraz Rekord jest inny, jest napędzany też wygraną z Piastem w półfinale - mówi.
- Nie ukrywajmy, Piast Gliwice był chyba największym faworytem do zdobycia mistrzostwa Polski - zaznacza bramkarz, który w tym sezonie reprezentował pierwszoligowy ASG Stanley Futsal Team Brzeg. Jego zdaniem w Gliwicach „chyba spoczęli na laurach” po pierwszej połowie pierwszego spotkania półfinałowego. - Byli pewni siebie, bo wszystko im się układało. Zagrali bardzo dobrą pierwszą połowę, a jak Rekord doskoczył i już miał przewagę, to czuł się pewny w defensywie - tłumaczy.
- Uważam, że praca w defensywie to jest klucz Rekordu w ostatnich tygodniach. Bardzo dobrze grają Artur Popławski, Stefan Rakić. Jeszcze, co ciekawe, Piast ma mimo wszystko długą ławkę, a sobie nie poradził z mocno osłabionym Rekordem, który grał w pewnym momencie sześcioma, siedmioma zawodnikami. Za to, jak trener Jesús López García przygotował swój zespół na Piasta, należą mu się naprawdę wielkie słowa uznania – mówi.
W opinii Krzyśki w półfinałowych spotkaniach lepiej zagrać mogli bramkarze Piasta, Kyryło Cypun i Michał Widuch. - Mogli więcej zrobić w tych meczach, mogli bardziej pomóc swojemu zespołowi. A tutaj kluczem jednak był i będzie pewnie Bartek Nawrat - zapowiada.
Pierwszy finałowy mecz Constractu z Rekordem w środę w Lubawie o godz. 19.00. Transmisje ze wszystkich spotkań finałowych w TVP Sport.
