Paweł Budniak: Już nikomu nie mamy nic do udowodnienia
Paweł Budniak ma podpisać nowy kontrakt z Rekordem Bielsko-Biała, ale planuje grać jeszcze maksimum dwa lata. Siedmiokrotny mistrz Polski zapowiedział, że jego zespół czekają zmiany.
W środowym programie „Futsalowe rozmowy” na YouTube Paweł Budniak zwrócił uwagę, że „mistrzostwo jest najważniejsze i na pewno smakuje”, ponieważ dla części zawodników może to być ostatni tytuł. - Już nie jesteśmy najmłodszą drużyną - zauważył. - Będą na pewno też pożegnania w klubie ważnych, istotnych zawodników. Zmienia się filozofia, tzn. nastąpi zmiana ogniw, to naturalna kolej rzeczy. Taka jest decyzja klubu. Każdy więc wiedział, że może (... ) już to będzie ostatnie mistrzostwo, które w naszej przygodzie, karierze futsalowej jesteśmy w stanie zdobyć - mówił.
35-letni futsalista przekazał, że zostaje w Rekordzie na kolejny sezon, a być może i na dwa. - Jestem już po rozmowach, więc wszystko jest na najlepszej drodze. Tak naprawdę (jesteśmy) już po słowie. Tutaj czuję się jak w domu już. (...) Mogę zdradzić, że to będzie jeszcze kontrakt na dwa lata, aczkolwiek z tzw. gwiazdką: zobaczymy, ile jeszcze będę w stanie sam grać, czy po roku już nie powiem sobie stop. Daję sobie taką furtkę, ale na dziś (umowa jest) na dwa lata - powiedział.
- Myślę, że jeszcze jestem w stanie pomóc zespołowi, aby walczyć o najwyższe cele. Ale trzeba sobie powiedzieć, że poziom rośnie, fizycznie trzeba wyglądać bardzo dobrze - tłumaczył, wymieniając swoje urazy w tym roku. - Kontuzje na początku sezonu, pęknięty palec u stopy, później naderwana, łydka, na końcu jeszcze ten dramat w pierwszym meczu, gdzie musiałem zejść, bo tak naprawdę było podejrzenie złamania znowu... Trochę tego za dużo było i nie ukrywam, że zdrowie jest też najważniejsze, więc oby ono dopisywało. Jak tak, to na pewno będę gotowy, żeby jeszcze powalczyć z Rekordem o kolejne mistrzostwo - zapewnił.
Zdaniem Budniaka w przyszłym sezonie jego drużynie będzie się grało łatwiej, mimo że w teorii mistrzostwo trudniej obronić, niż zdobyć. Przypomniał, że Rekordowi w przeszłości wypominano, iż seryjnie zdobywa mistrzostwa m.in. dlatego, że nie było play offów. - Wtedy istniały też drużyny takie jak Piast, jak Constract, wtedy jeszcze Gatta, (...) Toruń miał bardzo dobrą też drużynę, prowadzoną przez Klaudiusza Hirscha - stwierdził. - Niektórzy mówili o nas, że Rekord fajnie gra w sezonie, ale w play offach dobrze byłoby się zmierzyć i zobaczyć do końca, czy dadzą radę. Daliśmy radę. Udowodniliśmy to sobie i mówiąc szczerze my już nikomu nic nie mamy do udowodnienia - podkreślił.
— My będziemy chcieli tego mistrza jeszcze raz wygrać, aczkolwiek wydaje mi się, że będzie to dla nas teraz jeszcze łatwiejsze, bo nie będziemy mieć już takiej presji, że musimy bronić za wszelką cenę. Wręcz przeciwnie, będziemy patrzeć, jak inne zespoły będą chciały nam to mistrzostwo wydrzeć. Ale my ze spokojem będziemy robić swoje, aby obronić mistrza - zapowiedział zawodnik Rekordu.
Paweł Budniak ma na koncie sześć tytułów mistrza Polski z Rekordem Bielsko-Biała i jeden wywalczony w barwach Wisły Krakbet Kraków. W sezonie 2012/2013 zdobył wicemistrzostwo Ukrainy z Urahanem Iwano-Frankiwsk.