Kolejna rewolucja w AZS UW Darkomp Wilanów. Podsumowanie transferów
AZS UW Darkomp Wilanów to „plac budowy bez terminu zakończenia inwestycji” - mówi Mateusz Domański z WP Sportowych Faktów, komentując letnie transfery stołecznego klubu.
W składzie AZS-u UW na sezon 2024/25 zostało ledwie kilku zawodników z poprzedniej kadry - szybciej można wymienić tych, którzy pozostali, niż wszystkich, którzy pożegnali się z zespołem, którego trenerem jest Maciej Karczyński, a dyrektorem sportowym Radosław Marcinkowski. Bez zmian pozostała tylko obsada bramki, której strzec będą Marcin Mianowicz i Dawid Wasążnik. Poza nimi nadal kibice oklaskiwać będą mogli Brazylijczyka Jeana Costę, rewelację rundy jesiennej ubiegłego sezonu Moustaphę Diakite, Sylwestra Wielgata i samego grającego dyrektora sportowego.
Nadal w Warszawie, tyle że w Legii ma grać Ukrainiec Jarosław Zmijiwski. Już w trakcie ubiegłego sezonu z gry zrezygnował jego rodak Denis Lifanow, nie przedłużono też umowy z Maksymem Panasenką. Nie ma też już w AZS-ie Brazylijczyka Franklina Neto, który przeniósł się do Red Devils Chojnice, Portugalczyków Leo Mascarenhasa i Miguela Sarmento, przygodę z ekstraklasą zakończył Jakub Wankiewicz, a kariery pokończyli Grzegorz Och i Maciej Piwowarczyk.
Mateusz Domański zwraca uwagę, że już przed sezonem 2023/2024 w szatni AZS-u doszło do poważnej rewolucji. - W trakcie sezonu też klub trochę podziałał na rynku transferowym. Ale najwidoczniej nie udało się zbudować tego, na co liczono, bo po zakończeniu rozgrywek znów dokonano szeregu roszad - zauważa. Czy tym razem uda się pójść w lepszą stronę, niż poprzednio? - Jest to jak najbardziej możliwe. Sądzę, że AZS jak najbardziej może zapukać do bram czołowej ósemki - ocenia dziennikarz WP Sportowych Faktów. - Nie twierdzę jednak, że zespół wywalczy historyczny awans do play offów. Konkurencja jest przecież naprawdę poważna - zastrzega.
Jeśli chodzi o tegoroczne transfery, na Domańskim największe wrażenie robi pozyskanie Allexa Rezende, Brazylijczyka z epizodem w Kairacie Ałmaty, oraz Portugalczyka Rui Pereiry. - Sądzę, że ci dwaj zawodnicy mogą stanowić wartość dodaną - mówi, choć drugi z wymienionych ma znacznie mniej imponujące futsalowe CV - do Polski przyjechał z klubu CR Candoso, który z hukiem spadł ostatnio z portugalskiej Liga Placard. Zdaniem dziennikarza solidnym wzmocnieniem akademików może też być Hiszpan Jorge Tendero, który grał ostatnio w niższej lidze we Włoszech, ale zdobywał tam imponującą liczbę bramek. - Na uwagę zasługuje też niewątpliwie Oskar Dmochewicz. To fajnie zapowiadający się młody zawodnik - dodaje.
Do AZS UW Darkomp Wilanów dołączają też Mateusz Baranowski z Futbalo Białystok, Ricardo Fernandes z Texom Eurobusu Przemyśl oraz dwaj zawodnicy grający dotąd w drugiej lidze: Oliwier Jagielski z AZS AWF Warszawa i bramkarz Sergiusz Zając z Elite Futsal Team Ząbki. Kadrę uzupełnia kilku futsalistów z drużyny U-19.
- Szkoda, że AZS nie zatrzymał Netynho - komentuje ekspert Futsal-Polska.pl, według którego Franklin Neto w poprzednim sezonie może nie pokazał pełni swoich umiejętności. - Moim zdaniem drzemie w nim spory potencjał. W kolejnych rozgrywkach, już po okresie aklimatyzacji w Polsce, mógłby zrobić różnicę - ocenia Mateusz Domański.
