Sezon 2022/23, Serhij Łapa w pogoni za Arturem Popławskim. Teraz występować będą w jednym zespole. Sezon 2022/23, Serhij Łapa w pogoni za Arturem Popławskim. Teraz występować będą w jednym zespole. fot. Paweł Mruczek/ Rekord Bielsko-Biała

Efektowne transfery AZS UŚ Katowice. „Spokojne utrzymanie to plan minimum”

Trzech byłych lub aktualnych reprezentantów Polski wzmocniło AZS UŚ Katowice, który po roku przerwy powrócił do Fogo Futsal Ekstraklasy. Zdaniem Rafała Szlagi skład drużyny Marcina Waniczka pozwala na walkę o awans do fazy play off.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

W letniej przerwie AZS UŚ pozyskał z Rekordu Bielsko-Biała Tomasza Luteckiego i Artura Popławskiego. Ten drugi to prawdziwa ikona bielszczan i całego polskiego futsalu - w swojej karierze zdobył 203 bramki, z czego 195 w barwach Rekordu. Młodszy o trzy lata Lutecki (1 września będzie obchodził 33. urodziny) ma na koncie 118 goli w ekstraklasie, ale znacznie częściej zmieniał kluby. Oprócz Bielska-Białej grał w Chorzowie, Gliwicach, Opolu, a na rok przeniósł się nawet na drugi koniec Polski, do Lubawy.

Najmłodszy z trzech reprezentantów Polski Łukasz Biel ostatni sezon spędził w BSF-ie ABJ Bochnia. Wcześniej również na ogół grał w Rekordzie, z krótkimi przerwami na występy w Cleareksie Chorzów i Gwieździe Ruda Śląska. Statystycznie sezon 2023/24 był dla niego drugim najlepszym w karierze - zdobył 22 bramki. Więcej miał tylko w sezonie 2016/17, gdy Rekord wywalczył swoje drugie złoto. W klasyfikacji najlepszych snajperów wszech czasów znajduje się tuż nad... Luteckim.

- Próbuję sięgnąć pamięcią, kiedy po raz ostatni, jeżeli w ogóle kiedykolwiek, AZS UŚ Katowice dysponował na papierze tak mocnym składem - zastanawia się Rafał Szlaga z TV Sfera, gdy zwróciliśmy się do niego z pytaniem o ocenę siły beniaminka. - Jeżeli ktoś w jednym okienku transferowym sprowadza Popławskiego, Biela i Luteckiego to daje jasny sygnał, że chce w tym sezonie powalczyć o coś więcej, niż jedynie utrzymanie - komentuje dziennikarz.

AZS UŚ jako jedyny klub ekstraklasy nie wzmocnił się latem zawodnikami zagranicznymi. W składzie są dwaj Ukraińcy - Serhij Łapa i Maksym Kraweć. Odszedł latem Mykyta Możejko. - W zespole ze stolicy województwa śląskiego nigdy nie ściągano zagranicznych zawodników wagonami. Głównie było to podyktowane względami ekonomicznymi - twierdzi Szlaga. - Obecnie trener Marcin Waniczek woli mieć w składzie kilku polskich graczy o uznanej marce, niż czterech czy pięciu stranieri, którzy wcale nie muszą gwarantować odpowiedniej jakości na poziomie ekstraklasy. Czy taka wizja budowy zespołu okaże się skuteczna. To zweryfikuje parkiet. Jednak liczę na najlepszy sezon od lat w wykonaniu Akademików - mówi nasz rozmówca.

Szlaga w rozmowie z Futsal-Polska.pl zwraca uwagę, że „dodatkowo w Katowicach zadbano o rywalizację na treningach między słupkami”. - Kacper Burzej, Dawid BarteczkaDenis Sobecko i Mateusz Bednarczyk, który pomoże młodszym kolegom utrzymać wysoką formę jako członek sztabu szkoleniowego - wymienia.

- Ciekawe, jak to będzie w stanie poukładać na parkiecie trener Waniczek. Ma kto strzelać bramki, a w defensywie dzięki Popławskiemu zespół powinien się jeszcze lepiej prezentować, niż w I lidze - analizuje Szlaga. W jego ocenia „spokojne utrzymanie to plan minimum” dla Akademików. - Ale jeżeli powalczą o play-off, to też nikt nie powinien być zaskoczony - zastrzega ekspert Futsal-Polska.pl.