fot. (olo) www.slubnyreporter.pl fot. (olo) www.slubnyreporter.pl

W Chojnicach gaszą światło? Jeszcze nie!

"Wicemistrz Polski Red Devils Chojnice z powodu problemów finansowych i organizacyjnych wycofa się z Futsal Ekstraklasy" - taka wiadomość obiegła w środę środowiska futsalowe w internecie. Jak jest naprawdę? Otóż wcale jeszcze nic nie jest przesądzone.

Choć
osoby z którymi rozmawialiśmy potwierdzają, że "Czerwone Diabły" nadal są bliżej opuszczenia ekstraklasy niż pozostania w niej, to na oficjalne i pewne informacje musimy jeszcze poczekać. Zawiadujący futsalem w Chojnicach Marcin Synoradzki w rozmowie ze stroną Chojnice.com jest pesymistą. - Niestety wszystko wskazuje na to, że wycofamy się z ekstraklasy. Podejmujemy jeszcze próbę reanimacji, w czwartek mamy jeszcze zebranie zarządu, ale raczej już nie uda nam się przygotować ani organizacyjnie ani finansowo do ekstraklasy - zapowiada wiceprezes Red Devils. Ciężko jednak określić, jaki w ogóle zarząd ma się zebrać, mając na uwadze wcześniejsze doniesienia cytowanego portalu.

Po spotkaniu z działaczami Red Devils burmistrz Arseniusz Finster nie ukrywa, że w klubie mają spore problemy personalne, organizacyjne, finansowe. - W Red Devils są olbrzymie problemy. W klubie nie ma prezesa, zarządu, ale są za to osoby, które chcą ten futsal w Chojnicach utrzymać - mówi burmistrz Arseniusz Finster.
Ze starego zarządu został tak naprawdę tylko Marcin Synoradzki, któremu pomagali, pomagają i chcą pomagać pojedyncze osoby. Na stronie internetowej klubu pojawił się nawet apel, że klub szuka chętnych do pomocy w funkcjonowaniu klubu. Burmistrz Arseniusz Finster nie ukrywa, że aby miasto było nadal dla klubu partnerem, ten musi mieć zarząd i prezesa. Chojnice.com
Z oficjalnymi informacjami musimy więc wstrzymać się do piątku. Potwierdził to w rozmowie z nami zarządzający spółką Futsal Ekstraklasa Janusz Szymura. Prezes zapewnia jednak, że trwają już przygotowania pod ewentualną decyzję o wycofaniu. Oczywiście wszystko jeszcze w trybie hipotetycznym, bo być może w piątek okaże się, że sytuacja w Chojnicach została ustabilizowana. Co jeśli tak się nie stanie?

W takiej sytuacji zaplanowany zostałby baraż pomiędzy ostatnim spadkowiczem z zeszłego sezonu - Gwiazdą Ruda Śląska - a trzecim w I lidze KS-em Gniezno. Czy oba kluby są w ogóle zainteresowane grą w najwyższej klasie rozgrywkowej? Mariusz Przybysz z Gniezna w odpowiedzi na to pytanie śmieje się - Ale mam odpowiadać sercem czy rozumem? Wiadomo, że sportowo byśmy chcieli, w końcu już od lat o tę ekstraklasę się bijemy - mówi zastępca prezesa KS-u. Ostateczną decyzję klub ma podjąć po pierwsze dopiero po otrzymaniu oficjalnego zaproszenia, po drugie musi mieć czas na rozpatrzenie wszelkich za i przeciw. - Na pewno takiej odpowiedzi nie można się spodziewać od razu, w tym tygodniu - mówi Przybysz. Potencjalnie klub z Gniezna mógłby wzmocnić się trzema poznaniakami z Red Devils (Łukasz Błaszczyk, Michał Wojciechowski i Dominik Solecki - aktualnie przebywający z kadrą na Węgrzech), a wówczas raczej nie odstawałby od reszty stawki.

Arkadiusz Grzywaczewski z Gwiazdy Ruda Śląska co do powrotu do ekstraklasy swojego klubu jest mocno sceptyczny. - Skład mamy, ale na tę chwilę klubu nie stać finansowo na te rozgrywki - mówi. Być może coś zmieni się w czwartek, gdy dojdzie do spotkania z prezydentem Rudy Śląskiej, aczkolwiek prezes nie łudzi się, że nagle zostanie zasypany górą pieniędzy. W związku z tym z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że to gnieźnianie są już na starcie faworytem do ewentualnego uzupełnienia ekstraklasy.

Choć sam proces awansowania drużyny z I ligi do ekstraklasy nie powinien zająć zbyt wiele czasu, bo dokumenty licencyjne przesadnie się nie różnią a i Komisja Licencyjna PZPN obraduje regularnie, to niewykluczony jest wariant, w którym uzupełnienie ligi nastąpi tuż przed lub już po rozpoczęciu rozgrywek. - W takiej sytuacji pierwszy mecz nowego zespołu byłby przesunięty na późniejszy termin - zapowiada prezes Janusz Szymura. Szef Futsal Ekstraklasy zapowiada też, że w przypadku, gdy oba kluby po rezygnacji Red Devils odmówią udziału w rozgrywkach, to liga nie będzie już uzupełniana. - Można grać i w 11 zespołów. Na Ukrainie jest 7 drużyn w ekstralidze i jakoś udaje się prowadzić rozgrywki - wyjaśnia.

Będziemy trzymać rękę na pulsie i śledzić dla Was rozwój tej sprawy.



Dodatkowe informacje