W meczu Red Dragons Pniewy z Red Devils Chojnice gospodarze prowadzili do przerwy 2:0, a skończyli mecz bez choćby punktu W meczu Red Dragons Pniewy z Red Devils Chojnice gospodarze prowadzili do przerwy 2:0, a skończyli mecz bez choćby punktu fot. Bartosz Barański/ Red Dragons Pniewy

Niedziela cudów w ekstraklasie, ekstralidze i I lidze

Ostatnia niedziela marca 2025 r. przyniosła wiele zaskakujących rozstrzygnięć w futsalowych ligach - od Fogo Futsal Ekstraklasy poczynając, przez I ligę, na ekstralidze kobiet kończąc.

Serię niespodzianek zaczął rozgrywany o godz. 16.00 mecz Red Dragons Pniewy z Red Devils Chojnice, ważny w kontekście walki o utrzymanie w Fogo Futsal Ekstraklasie. Gospodarze po pierwszej połowie prowadzili 2:0. - W przerwie powiedziałem chłopakom w szatni, że nie mamy już nic do stracenia. Prosiłem, żeby nie bali się ryzykować, żeby zagrali na luzie - opowiadał w radiu Weekend FM trener "diabłów" Ołeh Zozula. Zawodnicy go posłuchali. Do wyrównania doprowadzili Guladi KokoladzeJānis Pastars, a na prowadzenie wyprowadził gości na trzy minuty przed końcem Patryk Laskowski. Pniewianie odpowiedzieli drugim tego dnia trafieniem Mateusza Kosteckiego. W końcówce zagrali jednak o pełną pulę, wycofali bramkarz i... na sekundy przed końcem stracili nawet punkt, gdy wynik ustalił Pawło Skubczenko

- Chwała chłopakom, że walczyli do końca. (...) Mój zespół pokazał, że można grać z każdym i można grać do ostatniej chwili, dopóki piłka w grze - cieszył się ukraiński szkoleniowiec chojniczan. Red Devils mają teraz już tylko pięć punktów straty do 13. w tabeli Gwiazdy Ruda Śląska, ale ich szanse nadal są iluzoryczne. Przede wszystkim Gwiazdę czeka zaległy mecz z Red Dragons, co oznacza, że w istocie strata do bezpiecznego miejsca to nie pięć tylko co najmniej sześć punktów. W trzech ostatnich meczach klub z Chojnic musiałby więc zdobyć co najmniej siedem punktów (a czeka go m.in. pojedynek z liderem, Piastem Gliwice), lub sześć, ale wtedy Gwiazda i Red Dragons nie mogłyby zdobyć choćby jednego punktu do końca sezonu (nie licząc bezpośredniego meczu). A drużyna trenera Łukasza Frajtaga podejmuje w przedostatniej kolejce AZS UW Darkomp Wilanów, "czerwoną latarnię" ligi.

Innym zaskakującym wynikiem w ekstraklasie była wyjazdowa wygrana FC Reiter Toruń z Dremanem Exlabesą Opole Komprachcice. Zwycięstwo to w praktyce zapewnia podopiecznym Dmytra Kameki utrzymanie. Jest też dopiero drugim w całym sezonie przypadkiem, gdy klub z miejsca 8-16 w tabeli wygrywa z przeciwnikiem z miejsc 1-7. Za pierwszym razem również chodziło o Dreman, który w lutym przegrał z Widzewem Łódź.

W I lidze gr. południowej wyścig o ekstraklasę nagle zwolnił, gdy Ruch Chorzów niespodziewanie tylko zremisował na wyjeździe z GKS-em Futsal Tychy 3:3, choć do przerwy prowadził 3:0. Ogromnej szansy na przegonienie lidera nie wykorzystał Jaxan Śląsk Wrocław, który jeszcze bardziej sensacyjnie przegrał domowy mecz z zespołem Profi Sport Futsal Kiełczów. W tej sytuacji Ruch zamiast stracić pierwsze miejsce w tabeli, jeszcze się na nim umocnił. W następnej kolejce obaj pretendenci podejmują dwa najsłabsze zespoły ligi, więc sytuacja nie powinna się zmienić. W ostatniej kolejce Ruch gra na wyjeździe z Sośnicą Gliwice a Śląsk z ASG Stanley Futsal Teamem Brzeg. - To kluczowy moment sezonu. Wszystko jest w naszych głowach, nogach. Nie chcę już kalkulować, dlatego powiem, że gdy wygramy dwa mecze, nikt nie odbierze nam awansu - powiedział Krzysztof Salisz z Ruchu, cytowany na klubowej stronie. 

Opisane wcześniej niespodzianki bledną jednak przy zdumiewającej wygranej AZS-u AWF Warszawa z KS-em Nowy Świt Górzno w ekstralidze kobiet. Przyjezdne do tej pory straciły punkty tylko raz, remisując u siebie z wiceliderem, obrońcą tytułu mistrzowskiego, Rekordem Bielsko-Biała. W meczu w Warszawie nie mogła jednak zagrać Agata Bała, najlepsza snajperka ligi (55 bramek!), pauzująca po otrzymaniu czwartej w sezonie żółtej kartki. Efekt? Gospodynie, które przed tym meczem zajmowały dopiero 10. miejsce w tabeli, tuż nad strefą spadkową, zwyciężyły 4:2! Tak istotna jest Bała dla swojego zespołu.

Po 18. kolejce w ekstralidze kobiet poznaliśmy kolejnego w tym sezonie spadkowicza - szansy na utrzymanie w ekstralidze nie ma już Futsal Team Wierzbno.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Spadki i awanse 2024/25: aktualna sytuacja

  • Fogo Futsal Ekstraklasa:
    AZS UW Darkomp Wilanów - spadek do I ligi 
  • I liga:
    Futsal Świecie - awans do ekstraklasy z gr. północnej
    KKF CTK Logistics Konin - spadek do II ligi z gr. północnej
  • Ekstraliga kobiet:
    Futsal Team Wierzbno - spadek do I ligi kobiet