Finisz rundy zasadniczej Fogo Futsal Ekstraklasy. Co wiadomo? fot. Forestball / SRS Gwiazda Ruda Śląska

Finisz rundy zasadniczej Fogo Futsal Ekstraklasy. Co wiadomo?

Do końca fazy zasadniczej Fogo Futsal Ekstraklasy pozostały dwie kolejki. Choć sporo już się wyjaśniło, wciąż pozostaje jednak dużo niewiadomych.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Po sobotniej wygranej 1:0 w Rudzie Śląskiej „pole position” przed play offami zapewnił sobie Piast Gliwice. Na drugim miejscu, z przewagą pięciu punktów nad kolejnym zespołem, jest Constract Lubawa. Olbrzymią szansę na ukończenie fazy zasadniczej na podium ma GI Malepszy Arth Soft Futsal Leszno - ma tylko punkt przewagi nad następnymi w tabeli Texomem Eurobusem Przemyśl i Rekordem Bielsko-Biała, ale w dwóch ostatnich meczach będzie faworytem - zagra z drużynami ze środka tabeli.

Z pierwszej czwórki, rozstawionej przed ćwierćfinałami, niespodziewanie wypadł Rekord. W dwóch ostatnich kolejkach obrońcy tytułu mogą liczyć na komplet punktów, ale ich największą nadzieją na handicap własnej hali w pierwszej rundzie play off jest to, że w ostatnim meczu Eurobus mierzyć się będzie z niepokonanym dotąd Piastem. Formalnie bielszczanie zachowują szanse jeszcze nawet na trzecią pozycję, ale do realizacji takiego celu potrzebne byłoby kilka niespodzianek.

Pewne miejsca w play offach są jeszcze BSF ABJ Bochnia i Dreman Exlabesa Opole Komprachcice. W dwóch ostatnich kolejkach gra toczyć się będzie o przedłużającą sezon ósmą pozycję. Walczą o nią Widzew Łódź, Legia Warszawa, We-Met FC Gmina Sierakowice oraz AZS UŚ Katowice. Akcje zespołu trenera Marcina Waniczka mocno spadły po sobotniej przegranej we własnej hali z Legią, ale podbić szanse mogłoby zwycięstwo już w najbliższej kolejce z Widzewem.

O nic nie gra już FC Reiter Toruń - podopieczni Dmytra Kameki na pewno zakończą sezon poza czołową ósemką, ale nie grozi im też spadek. Tego ostatniego wciąż pewni są jedynie gracze AZS-u UW Darkomp Wilanów. Przedostatni w tabeli zespół Red Devils Chojnice wciąż zachowuje matematyczne szanse na utrzymanie. Potrzebny byłby jednak do tego niezwykły splot okoliczności. Po pierwsze, chojniczanie musieliby wywalczyć komplet punktów w dwóch ostatnich meczach - a jeden z nich mają na wyjeździe z Piastem, który... nie przegrał dotąd ani razu. Po drugie, wyprzedzające Red Devils ekipy Gwiazdy Ruda Śląska i Red Dragons Pniewy musiałyby solidarnie poprzegrywać w swoich meczach z dwóch ostatnich kolejek. Po trzecie, zaległy mecz tych drużyn musiałby zakończyć się remisem.

Utrzymanie Red Devils byłoby więc prawdziwym cudem, otwarte pozostaje natomiast pytanie, kto dołączy do chojniczan i akademików z Warszawy w przyszłym sezonie w I lidze. Mogłoby się wydawać, że w lepszej pozycji jest Gwiazda, ponieważ dwa ostatnie spotkania zagra u siebie. Tyle, że jej rywalami będą drużyny z czołowej ósemki - Dreman i Rekord. Red Dragons natomiast najpierw podejmować będą AZS UW (a jesienią wygrał z warszawiakami, którzy dysponowali wówczas znacznie mocniejszym składem), by na koniec pojechać do Lubawy.

Kluczowy wydaje się więc wspomniany zaległy mecz 26. kolejki, który zostanie rozegrany w Rudzie Śląskiej za tydzień - w niedzielę 13 kwietnia o godz. 16.00. Jeśli goście wygrają, będą niemal pewni utrzymania, z trzema punktami przewagi nad rywalem oraz perspektywą kolejnych trzech za starcie z AZS-em. Inny rezultat sprawi, że nic nie będzie przesądzone. Finalnie okazać się może, że o utrzymaniu i spadku zdecyduje korzystniejszy bilans bezpośrednich pojedynków. Jesienią w Pniewach Red Dragons wygrali 3:2.

Wciąż nie wiadomo także, kto w przyszłym sezonie uzupełni ekstraklasę. Po ostatnim weekendzie przesądzone jest tylko to, że oprócz Futsalu Świecie będą to dwa kluby z trójki: Wiara Lecha Poznań, Ruch Chorzów i Jaxan Śląsk Wrocław. Z rywalizacji o awans definitywnie odpadła natomiast Jagiellonia Białystok.