Ramon Tubau (w środku) kończy przygodę z już trzecim polskim klubem. W żadnym nie grał dłużej niż pół roku
fot. B. Barański/ Red Dragons Pniewy
Zmiany kadrowe w Red Dragons Pniewy po sezonie 2024/2025
Koniec fazy zasadniczej Fogo Futsal Ekstraklasy oznacza koniec gry w tym sezonie dla Red Dragons Pniewy. Klub z Wielkopolski, który zajął w tabeli ostatnie miejsce nad strefą spadkową, szybko pożegnał się z wszystkimi zatrudnionymi obcokrajowcami.
„Koniec sezonu dla nas to też czas pożegnań/ Ekipę Czerwonych Smoków opuszczają Sandro Rodrigues, Bruno Kagmierski i Ramon Tubau” – czytamy w poniedziałkowym wpisie Red Dragons Pniewy na Facebooku.
Pochodzący z Brazylii Kagmierski występował w drużynie przez cały sezon. W barwach Red Dragons rozegrał dziewiętnaście spotkań, zdobywając siedem bramek i notując sześć asyst. Sandro Rodrigues, reprezentujący Portugalię, dołączył do zespołu zimą roku. Zdążył zagrać w ośmiu meczach, w których zdobył dwie bramki – w dwóch ostatnich spotkaniach swojej drużyny. Ramon Tubau, który podobnie jak Rodrigues zasilił szeregi Czerwonych Smoków w zimowym oknie transferowym, wystąpił w czternastu spotkaniach. W tym czasie zdobył siedem bramek i zaliczył cztery asysty. Brazylijczyk tym samym zakończył trzeci już epizod w Polsce – dwa lata temu przez jedną rundę zatrudniał go Constract Lubawa, a w poprzednim sezonie 25-letniego pivota „odkurzył” Eurobus Przemyśl. W żadnym z tych klubów Tubau nie porwał, choć najwięcej zaprezentował się właśnie w Pniewach (wcześniej zdobył w polskiej ekstraklasie osiem bramek łącznie).
Wcześniej, w trakcie sezonu, z Pniew wyjechali Hiszpan Alvaro Caminero oraz Brazylijczyk Claudio Junior. Wynika z tego, że obecnie w Red Dragons nie ma żadnych zawodników z zagranicy, którzy mieliby pozostać na przyszły sezon.
Łukasz Frajtag, trener Red Dragons, w programie „Sportowy wieczór” w TVP Poznań zadeklarował, że klub w przyszłości nadal chce stawiać na wychowanków. Zastrzegł, że potrzebuje jednak również bardziej doświadczonych zawodników. – Fajnie od kilku lat układa nam się szkolenie młodzieży w Pniewach, czego efektem jest oczywiście to, że wielu z nich już gra w pierwszej drużynie. Bardzo dużo minut w tym sezonie Fogo Futsal Ekstraklasy zagrali młodzieżowcy – trochę z przymusu oczywiście, przez wszystkie kontuzje, ale taki jest nasz cel, żeby ich wprowadzać. Troszkę za dużo tego grania mieli, jeśli o ten sezon chodzi, ale myślę, że bardzo dużo ich ten sezon nauczył – mówił szkoleniowiec.
– Zależy nam, żeby utrzymać tę ciągłość pracy, bo my jesteśmy takim klubem, który przede wszystkim chce stawiać na swoich chłopaków – zadeklarował szkoleniowiec. – Taką mamy tożsamość od początku istnienia klubu i ja się bardzo cieszę, że mogę rozwijać tych młodych chłopaków, że mają szansę gry w ekstraklasie – tłumaczył. – Niestety, wynik za tym nie idzie jeszcze, ale musimy być cierpliwi i zrobić wszystko, żeby pomóc im się rozwijać, i budować tak drużynę, żeby oni też mieli się od kogo uczyć – podsumował Łukasz Frajtag.
W tym sezonie średnia wieku zawodników Red Dragons była jedną z najniższych w Fogo Futsal Ekstraklasie. W drugiej części sezonu statystycznie młodsi byli jedynie futsaliści AZS-u UW Darkomp Wilanów, którzy jednak – w przeciwieństwie do Smoków – nie utrzymali się w lidze.
