Piast Gliwice i Constract Lubawa z awansem do finału Fogo Futsal Ekstraklasy
Decydujące, trzecie mecze półfinałów Fogo Futsal Ekstraklasy wyłoniły finalistów tegorocznych rozgrywek. Awans do finału wywalczyły drużyny Piasta Gliwice Futsal oraz Constractu Lubawa, pokonując odpowiednio Rekord Bielsko-Biała i GI Malepszy Arth Soft Leszno.
Constract Lubawa – GI Malepszy Arth Soft Leszno 4:1
Spotkanie w Lubawie rozpoczęło się pod dyktando gospodarzy. Zespół GI Malepszy Arth Soft Leszno przystąpił do meczu bez zawieszonego za kartki Daniela Gallego Garcii, co miało wyraźny wpływ na przebieg gry. Już w 10. minucie wynik otworzył Nicolas Menendez, a pięć minut później Pedrinho podwyższył prowadzenie Constractu Lubawa.
Leszczynianie mieli problemy z przebiciem się przez dobrze zorganizowaną defensywę lubawian. Tuż przed przerwą Adrian Skrzypek zdobył kontaktowego gola, zmniejszając stratę do jednej bramki. Po zmianie stron tempo meczu spadło, a gospodarze skoncentrowali się na utrzymaniu prowadzenia.
W końcówce spotkania drużyna z Leszna zdecydowała się na grę z lotnym bramkarzem, co przyniosło odwrotny efekt – Constract wykorzystał błędy przeciwnika, a Pedrinho i Tomasz Kriezel dopełnili dzieła, trafiając do pustej bramki. Mecz zakończył się wynikiem 4:1 i dał zespołowi z Lubawy przepustkę do finału.
Piast Gliwice – Rekord Bielsko-Biała 6:1
Trzeci mecz półfinałowy w Gliwicach rozpoczął się od bezbramkowej, ale intensywnej pierwszej połowy. Obie drużyny wykreowały sytuacje bramkowe, lecz skuteczność bramkarzy – Krzysztofa Iwanka i Michała Widucha – utrzymała wynik 0:0 do przerwy.
Po zmianie stron pierwsi trafili goście. W 24. minucie Mikołaj Zastawnik wykorzystał wstrzelenie piłki w pole karne przez Erica Panésa i delikatnym trąceniem skierował piłkę do siatki. Chwilę później ten sam zawodnik był bliski podwyższenia prowadzenia, lecz piłka odbiła się od słupka.
Piast odpowiedział wyrównującym trafieniem Viniciusa Lazzarettiego po zespołowej akcji i asyście Luisa Bortoletto. Prowadzenie dla gospodarzy zdobył Edgar Varela, korzystając z błędu komunikacyjnego między hiszpańskim pivotem z Bielska-Białej a Martinem Došą. W końcówce meczu gliwiczanie zdobyli dwa kolejne gole – jedno trafienie było efektem udanego uderzenia Janiego Korpeli z własnej połowy do pustej bramki, drugie padło po grze Rekordu Bielsko-Biała z lotnym bramkarzem.
Zwycięstwo 4:1 dało Piastowi Gliwice miejsce w wielkim finale, gdzie zmierzy się z Constractem Lubawa. Pierwszy pojedynek odbędzie się w Gliwicach, dwa następne w hali aktualnych wicemistrzów Polski, a jeśli potrzebne będą kolejne mecze, rywalizacja wróci na Śląsk. W walce o brązowy medal Rekord zagra z GI Malepszy Arth Soft Leszno. Pierwsze spotkanie odbędzie się w przyszłą sobotę w Bielsku-Białej. Rywalizacja o trzecie miejsce toczy się do dwóch zwycięstw.
