Piast Gliwice Futsal mistrzem Polski 2024/2025!
Piast Gliwice Futsal w trzecim meczu finałowym Fogo Futsal Ekstraklasy pokonał Constract Lubawa 2:1 i postawił kropkę nad „i” – po trzech latach odzyskał tytuł mistrza Polski.
Mistrza Polski wyłania się w Lubawie – ta reguła obowiązuje od trzech lat, odkąd w Fogo Futsal Ekstraklasie przywrócono klasyczną fazę play off. W sezonie 2022/23 na swoim terenie w trzech meczach rywalizację o tytuł zamknął Constract Lubawa. Rok temu w tej samej hali świętował Rekord Bielsko-Biała, przy czym potrzebował do tego czterech spotkań. Tym razem znów było mocno jednostronnie – Piast Gliwice Futsal na rozprawienie się z finałowym rywalem potrzebował tylko 120 minut. Co wyjątkowo imponujące, przez ten czas dał sobie wbić zaledwie dwa gole, w tym jedną z rzutu karnego.
Już ta statystyka wskazuje, że MVP finałów powinien zostać Michał Widuch. Bramkarz Piasta, który podczas decydującej rywalizacji przeszedł osobistą tragedię (zmarł mu ojciec) był dla Constractu praktycznie nie do przejścia. Pokazywał się także w ofensywie, w drugim meczu zdobywając nawet bramkę. Również w trzeciej odsłonie był ostatnią instancją, gdy lubawianie dawali radę przedrzeć się przez gliwickie zasieki.
Do przerwy tradycyjnie Piast prowadził, choć tym razem tylko 1:0, po trafieniu Dilla, który dobił piłkę odbitą przez Viktora Sääfa. Z rzutu wolnego uderzał w tej sytuacji Edgar Varela i uczynił to skuteczniej, niż wcześniej dwa razy Tomasz Kriezel, w podobnych sytuacjach. Pod koniec pierwszej połowy gospodarze stracili Evertona, który nie dość, że popełnił przewinienie, to jeszcze pozwolił sobie na komentarz pod adresem sędziego i dostał dwie żółte kartki. Po półgodzinie gry z parkietu odesłany został za to Vini Lazzaretti, po tym gdy ostro zaatakował Kriezela. Była to najlepsza okazja dla Constractu na przełamanie rywala - wówczas był już bowiem remis, po wspomnianym rzucie karnym, wykorzystanym przez João Miguela.
Zawodnicy trenera Dawida Grubalskiego nie wykorzystali jednak dwuminutowego osłabienia przeciwnika. Najbliżej tego był Kacper Sendlewski, który trafił w słupek. Szalę zwycięstwa przeważył efektowny gol Edgara Vareli po indywidualnej akcji - Portugalczyk poradził sobie z rywalem na boku i posłał bombę w kierunku bliższego słupka bramki Saafa. Przymierzył precyzyjnie, od słupka. Takiego przebłysku geniuszu zabrakło Constractowi, który pod koniec spotkania próbował jeszcze ratować sytuację grą bez bramkarza.
Tytuł trafia w ręce Piasta całkowicie zasłużenie. Przez cały sezon gliwiczanie ponieśli w lidze tylko jedną porażkę. W całej fazie play off stracili zaledwie pięć bramek! Cokolwiek dobrego by nie powiedzieć o ofensywie zespołu brazylijskiego trenera Juninho, mistrzostwo wywalczyli przede wszystkim znakomitą obroną – tak jak rok temu zrobił to Rekord, a dwa lata temu Constract.
Finał Fogo Futsal Ekstraklasy - 3. mecz: Constract Lubawa - Piast Gliwice Futsal 1:2 (0:1)
bramki: João Miguel (22) – Dill (11), Edgar Varela (36).
żółte kartki: Adriano Lemos, Paweł Kaniewski, Everton, Tomasz Kriezel – Miguel Pegacha, Dill, Vini Lazaretti
czerwone kartki: Everton (19, za drugą żółtą) – Vini Lazaretti (30).
stan rywalizacji (do 3 zwycięstw): 3:0 dla Piasta
