Wieliczka i Lublin na czele I ligi południowej fot. (www.nowiny.com.pl)

Wieliczka i Lublin na czele I ligi południowej

Solne Miasto Wieliczka bez problemów pokonało Marex Chorzów. AZS UMCS Lublin męczył się w Nowinach, lecz wyjechał z identycznym zwycięstwem 6:2. W dwóch pozostałych meczach kolejki (jedno spotkanie zostało przełożone) padły remisy.

Sprawdź komplet wyników i strzelców w 1. kolejce!

Jako pierwsi na parkiet wybiegli futsaliści w Rudzie Śląskiej. Miejscowa Gwiazda objęła prowadzenie już po kilkudziesięciu sekundach, a pierwszą bramkę w nowym sezonie I ligi strzelił Ariel Piasecki. BSF Bochnia zdołało wyrównać, lecz dwa szybkie ciosy w 10. i 11. minucie znów pozwoliły odjechać gospodarzom. Przyjezdni kontakt złapali jeszcze w pierwszej połowie, ale na początku drugiej do siatki trafił Szymon Łuszczek, a miejscowi cofnęli się i nastawili na grę z kontry. Do samego końca wydawało się, że dowiozą zwycięstwo. Na 36 sekund przed ostatnią syreną grający w przewadze bochnianie jednak wyrównali dzięki uderzeniu Kamila Rynducha. Kapitan BSF zapisał w tym meczu na swoim koncie hat-tricka i został pierwszym liderem klasyfikacji snajperów.

W Rzeszowie mecz dwóch drużyn, którym nie wróży się raczej walki o awans, także zakończył się podziałem punktów. Kamionka Mikołów po sześciu minutach prowadziła już 2:0, ale nie zdołała obronić przewagi. Jeszcze przed przerwą stratę zmniejszył Piotr Krawczyk, a w 25. minucie wyrównał 18-letni Szymon Szpar. Końcówka spotkania była bardzo nerwowa, bo obie drużyny grały z pięcioma przewinieniami na koncie. Więcej bramek jednak nie padło. - Jeden punkt zostaje w Rzeszowie to na pewno się liczy. Pamiętam kiedy sam grałem w pierwszej lidze to dopiero po kilku meczach zdobyliśmy pierwsze punkty - powiedział po spotkaniu trener Heiro Ernest Kiczek dla portalu Rzeszow4u.pl. Nie chcemy być dla gospodarzy niemili, ale na następną zdobycz raczej trochę poczekają.

Debiutujący w I lidze UKS Futsal Nowiny dostał srogą lekcję od jednego z faworytów tej ligi AZS-u UMCS Lublin. Zespół Piotra Lichoty prowadził w 14. minucie 2:0, pierwszą bramkę strzelając z kontry, a drugą po błędzie Pawła Górskiego, który przepuścił piłkę między nogami. Popularne "Dziki" takim obrotem sprawy zostały tylko rozjuszone. Już wcześniej miały więcej z gry, brakowało jednak skuteczności i szczęścia, a dobrymi interwencjami popisywał się Sebastian Dobrodziej. Tuż przed przerwą kontaktowego gola zdobył Wojciech Boniaszczuk, a w drugiej połowie lublinianie już kompletnie zdemolowali miejscowych. Kluczowym wydarzeniem dla przebiegu spotkania była czerwona kartka dla golkipera UKS-u, który w 31. minucie - już przy wyniku remisowym - interweniował ręką poza polem karnym. Grając z przewagą jednego zawodnika AZS UMCS wyszedł na prowadzenie, a potem już tylko punktował beniaminka, ostatecznie wygrywając 6:2. Miłym akcentem dla gości był pierwszy w sezonie 2013/14 gol zdobyty przez bramkarza, Górski wpisał się do protokołu w 39. minucie strzałem z własnego pola karnego do pustej bramki. Niestety autor dwóch trafień Przemysław Kowalczyk uległ pod koniec ciężkiej kontuzji, w niedzielę lekarze orzekli zerwanie ścięgna Achillesa.

Sobotni wyczyn lublinian skopiowali co do wyniku w niedzielę zawodnicy Solnego Miasta Wieliczka, który również 6:2 pokonali Marex Chorzów. Tu jednak ciężko mówić o niespodziance, bo ekipa z Małopolski ma w składzie zawodników z ekstraklasową historią, a chorzowski zespół zebrał w tym roku dość średnią kadrę. Ślązacy mogli mieć chwilę nadziei na korzystny wynik tuż po przerwie, gdy zaraz po wznowieniu gry strzelili kontaktowego gola na 2:1. Drugą bramkę strzelili jednak na sam koniec, gdy rozstrzygnięcie meczu dawno już zapadło.

Pojedynek Wisły Krakbet II Kraków z Jedynką Niemodlin został przełożony na 3 października. W następnej kolejce najciekawiej zapowiada się konfrontacja AZS-u UMCS Lublin z Gwiazdą Ruda Śląska. Dużo spodziewać się można także po debiutującym w rozgrywkach Nbitem Gliwice, w tej kolejce pauzującym.