Patryk Hoły zakończył karierę zawodniczą. „Tak powstają legendy” fot. Anna Fliger/ Red Dragons Pniewy

Patryk Hoły zakończył karierę zawodniczą. „Tak powstają legendy”

21-krotny reprezentant Polski Patry Hoły oficjalnie zakończył futsalową karierę. 31-letni zawodnik Red Dragons Pniewy od dłuższego czasu zmaga się z poważną kontuzją ścięgna Achillesa.

Oficjalne pożegnanie Patryka Hołego z Red Dragons Pniewy odbyło się przed meczem tej drużyny z Constractem Lubawa. „Patryk był z nami od samego początku i co najważniejsze pomimo wzlotów i upadków grał tu do samego końca. W największych kryzysach nie odpuścił i dawał swojemu klubowi więcej niż powinien. Tak powstają legendy. Dziękuję za te wszystkie lata, to była ogromna przyjemność” – napisał na Facebooku trener Smoków, Łukasz Frajtag

Pożegnania płyną też spoza świata sportu. „Patryk zapisałeś w historii sportu, Red Dragons i Gminy Pniewy nie jedną kartkę, ale cały rozdział” – napisał Jarosław Szurka, burmistrz Pniew. „Za wszystkie mecze i niezliczone godziny treningów serdecznie dziękujemy, to że nazwa naszego miasta funkcjonuje gdzieś w przestrzeni to również Twoja zasługa. W imieniu społeczności naszej Gminy serdecznie DZIĘKUJĘ, życzę zdrowia i pomyślności w życiu. Gwarantuję, iż w pamięci szczególnie kibiców masz swoje i tylko Twoje miejsce” – zapewnił.

Hoły przez całe swoje sportowe życie był związany z Pniewami. Pierwszym klubem, do którego trafił, był piłkarski Sokół. – Od szóstego roku życia uganiałem się za piłką, a do futsalu trafiłem dość przypadkowo. Nie było bowiem mojego rocznika w klubie, musiałem grać z chłopakami nawet o cztery lata starszymi, a gdy 11-latek gra z piętnastolatkiem, to różnica jest aż nadto widoczna – opowiadał kilka lat temu w rozmowie z serwisem Łączy Nas Piłka. Do Red Dragons trafił w wieku 15 lat. 

W lidze centralnej Hoły zadebiutował w sezonie 2012/13. Po dwóch latach gry w I lidze Czerwone Smoki awansowały do ekstraklasy. W koszulce Red Dragons Hoły wystąpił w 313 meczach, zdobywając 82 bramki, z czego 76 w najwyżej klasie rozgrywkowej. Najlepszy pod tym względem był dla niego sezon 2020/21, kiedy do siatki rywali trafiał aż 16-krotnie. 

To wtedy trafił także do seniorskiej reprezentacji Polski (wcześniej występował w młodzieżówce). Zadebiutował w przegranym 0:3 meczu z Portugalią w Łodzi w 2021 roku. Już w trzecim spotkaniu w koszulce z orłem wpisał się na listę strzelców (4:1 z Norwegią w marcu 2021 r., również w Łodzi). Łącznie wystąpił w 21 oficjalnych meczach kadry (i 1 nieoficjalnym), zdobywając 4 bramki (plus 1 z Grenlandią). W 2022 roku zagrał na mistrzostwach Europy w Holandii, strzelając gole w przegranym 1:3 meczu z Chorwacją i zremisowanym 2:2 ze Słowacją. 

Z reprezentacją Hoły pożegnał się w 2023 roku. W eliminacyjnym pojedynku z Azerbejdżanem, pamiętanym przede wszystkim z pięciu bramek Mikołaja Zastawnika, jako jedyny z Polaków nie podniósł się z ławki rezerwowych. Później Błażej Korczyński nie wysyłał mu już powołań.