Potencjał drzemie w internecie, ale liczby nie powalają. Raport z transmisji Fogo Futsal Ekstraklasy
Tylko cztery mecze sezonu 2025/26 transmitowane były dotąd na antenie TVP Sport.
Sezon, jeśli chodzi o transmisje na antenie linearnej telewizji TVP Sport (czyli nie w internecie), zaczął się z wysokiego C – od pokazania meczu 1. kolejki Futsalu Świecie z Legią Warszawa. Na kolejną transmisję trzeba było jednak czekać aż do końca października (Legia Warszawa - Texom Eurobus Przemyśl). Później, pod koniec listopada, był jeszcze pojedynek Futsalu Świecie z FC Reiter Toruń, po czym publiczna telewizja, jeśli chodzi o ekstraklasowy futsal, zapadła w sen zimowy. Wybudziła się z niego po przeszło kwartale, przy okazji czwartkowego starcia Red Dragons Pniewy z Constractem Lubawa.
W planach jest już transmisja meczu 24. kolejki między We-Metem FC Gmina Sierakowice a Futsalem Świecie, ale i tak wygląda na to, że program TVP Sport, jeśli chodzi o Fogo Futsal Ekstraklasę, będzie jeszcze bardziej ubogi, niż przed rokiem. Wówczas pokazano dziewięć spotkań fazy zasadniczej i już wtedy był to negatywny rekord. Żeby choć nieco ten wynik poprawić, transmisje musiałyby być w każdej kolejce od 26. rundy aż do końca. Więcej futsalu w TVP Sport było od września w kontekście reprezentacyjnym, dzięki transmisjom mistrzostw świata kobiet i mistrzostw Europy mężczyzn oraz Pucharu Narodów w Brazylii.
Zgodnie z zapowiedziami prezesa Pawła Mrozkowiaka wybrane mecze prezentowane są natomiast na kanale TVP Sport na YouTube. W najbliższą sobotę w ten sposób transmitowana będzie konfrontacja Piasta Gliwice z Legią Warszawa. Dotychczas było 15 takich transmisji. Ostatnia jeszcze w listopadzie - z meczu Eurobusu z Piastem. I była to rekordowa transmisja - oglądało ją (na żywo, ale i później z odtworzenia) ok. 10,8 tys. widzów.
Liczby bowiem nie powalają. Cel w postaci większych, niż na kanale Fogo Futsal Ekstraklasy, zasięgów jest spełniony. Statystyczną transmisję na YouTubie TVP Sport oglądało ok. 6,2 tys. widzów, podczas gdy na kanale FE – niecałe 3,5 tys. (uwzględniając mecze do końca listopada, czyli ostatniej transmisji TVP Sport). Różnica w potencjale tych nadawców jest jednak gigantyczna. Futsal Ekstraklasa ma 14,2 tys. subskrybentów, podczas gdy TVP Sport nieomal 60 razy więcej (!) – 816 tys. Oczywiście naiwnością byłoby liczyć na geometryczny wzrost liczby oglądających. Niemniej spodziewać się można było większej różnicy, niż niecały dwukrotny wzrost w porównaniu z własnym kanałem.
Spółka zarządzająca najwyższą klasą rozgrywkową ewidentnie wybiera na kanał TVP Sport mecze z udziałem marek piłkarskich, które w teorii powinny być większym magnesem dla szarego kibica. Wliczając sobotni mecz, połowa z transmisji dotyczyła klubów, które mają swój piłkarski odpowiednik, choćby było to starcie drużyn walczących o utrzymanie - Jaxanu Śląska Wrocław z Widzewem Łódź czy Ruchu Chorzów ze Śląskiem. Najwięcej razy na YouTubie TVP Sport prezentował się Piast Gliwice (6 razy), wyprzedzając Legię i Śląsk (4 razy). Dopiero dalej są pierwsze kluby niezwiązane z piłką - obok Widzewa Łódź 3 transmisje dotyczyły Constractu i Eurobusu.
Największy potencjał w internecie zdecydowanie ma ten ostatni - był gospodarzem dwóch najchętniej oglądanych meczów (oprócz wspomnianego z Piastem, także z Constractem) - były to jedyne spotkania, które uzyskały pięciocyfrową liczbę odtworzeń. Co więcej, trzeci pojedynek Przemyślan, wyjazd do Warszawy, zajmuje szóste miejsce, mimo że pokazywany był jednocześnie na kanale TVP Sport na YouTube, jak i w telewizji linearnej.
Jednak potencjał wydaje się znacznie większy. Mecze reprezentacji Polski na mistrzostwach Europy śledziło na YouTube TVP Sport średnio ponad 53 tys. widzów - i to również mimo równoległej transmisji w telewizji naziemnej. Innymi słowy trzy spotkania Biało-Czerwonych obejrzało o połowę więcej kibiców, niż wszystkie dotychczasowe transmisje z Fogo Futsal Ekstraklasy.
