Rafał Krzyśka: Wiem, że zdołamy się utrzymać
Bramkarz GKS-u Futsal Tychy w rundzie rewanżowej będzie miał dodatkowe zadanie. Występy na parkiecie będzie się teraz starał pogodzić z prowadzeniem drużyny, którą objął po Romanie Trojanowskim. W udzielonym nam wywiadzie Rafał Krzyśka zapowiada zażartą walkę o utrzymanie. Mówi też, że wcale nie będzie przywiązany do bramki - jeśli inni bramkarze będą w lepszej formie, nie będzie się wahał na nich postawić.
Gratuluję "awansu", jak pokonałeś konkurentów (prezes Sławomir Wróbel mówił o Zygmuncie Bilińskim i Rafale Jarzmiku), że tak żartem zapytam?
- Wydaje mi się, że przeważyły chyba stroje wieczorowe, bo po kąpielowych byłem podobno na trzeciej pozycji.
Teraz już poważniej. Piotr Myszor, Michał Słonina czy Adam Wolak który ostatnio do Was dołączył mają dłuższy - nieraz znacznie - staż futsalowy od Ciebie. Jak planujesz zbudować swój autorytet?
- Myślę, że futsalowo staż mamy podobny, wchodziliśmy do ekstraklasy mniej więcej w tym samym czasie. Ja w Radanie Gliwice, Piotrek, Michał i Adam w Tychach. Z tym, że Michał od tego czasu zaliczył mnóstwo występów w reprezentacji oraz zdobywał medale mistrzostw Polski, ja natomiast prócz sukcesów w młodzieżówce nie osiągnąłem jeszcze nic. Dorobek Michała budzi respekt i na pewno ma doświadczenia dużo więcej. Ale sądzę, że łącząc siły mamy niezły bagaż doświadczeń. Autorytet? To się buduje latami, jak będzie - zobaczymy.
Grzegorz Morkis na jednym z portali zapowiadał, że wybór trenera do starcie dwóch koncepcji - walki o utrzymanie oraz przegrupowania, stawiania na młodzież i ogrywania w celu powrotu do ekstraklasy za rok. Która koncepcja zwyciężyła?
Na pewno to pierwsze. Grając samą młodzieżą ciężko by było o utrzymanie. Chociaż ponad trzy lata temu Gwiazda, którą prowadziłem, też postawiła na młodzież. Zespół był skazany na pożarcie, a brakło w pierwszym sezonie jednego punktu do utrzymania. W drugim zespół był na wysokim 6. miejscu po sezonie zasadniczym, a w trzecim brak kadry i problemy organizacyjno-finansowe spowodowały spadek, chociaż po drodze drużyna wygrała z Rekordem czy z późniejszym mistrzem i wicemistrzem - Wisłą i Red Devils. Teraz trzon Gwiazdy został i jest czołową drużyną pierwszej ligi. Fajnie się złożyło, że wychowankowie Gwiazdy wzmocnili Wisłę (Adam Jonczyk) i Pogoń (Marek Bugański, który właśnie zadebiutował w seniorskiej reprezentacji). Z tego mam ogromną satysfakcję i wiem, że moja trzyletnia praca nie poszła na marne, bo prócz tego 10 zawodników było w kadrze młodzieżowej, akademickiej czy kadrze A (Paweł Martyn).
Mam nadzieję, że w Tychach moja praca nie będzie krótkoterminowa i uda się stworzyć coś fajnego z anonimowych młodych zawodników. Liczę również, że zaczniemy się liczyć w rozgrywkach młodzieżowych. Przykład Gwiazdy pokazuje, że warto inwestować w młodzież, GKS idzie tym samym torem, lecz niestety zawsze widmo spadku jest większe w takich rewolucjach. Ale patrzę na przyszłość bardzo optymistycznie. Mamy bardzo ciekawych, doświadczonych zawodników, jak i bardzo utalentowaną młodzież. W tych ludzi wierzę i wiem, że zdołamy się utrzymać. Myślę, że wspólnie możemy zrobić wiele, ale to teraz zależy głównie od nas wszystkich pracujących w klubie, zaczynając od prezesów, zarządu, przez zawodników, opiekę medyczną, a skończywszy na mnie.
Czy planujcie jakieś szybkie ruchy transferowe, jeszcze w styczniu? Może z "trawy", a może "odpalani" z Remedium...
- Nic nie wiem o "odpalonych" z Remedium, na pewno będziemy przyglądać się zawodnikom z trawy. Będzie potrzeba czasu, żeby ich wdrożyć w specyfikę futsalu. Jeżeli chodzi o futsalistów rynek jest bardzo ubogi, nie mówiąc już o czasie między rundami.
Będziesz grać i prowadzić zespół jednocześnie, czy wolisz patrzeć na drużynę z boku, jak np. Witold Zając w AZS UŚ?
- Na pewno będę grał, to będzie zależało od formy. Jeżeli Zbynek Modrzik czy Marcin Sitko będą w lepszej dyspozycji, to na pewno oni będą grać. Liczy się dobro zespołu, to normalne. Ja natomiast tanio skóry nie sprzedam, gdyż cały czas jestem w kręgu zainteresowań Andrei Bucciola. A droga do reprezentacji wiedzie przez dobrą grę. Jak będzie dobra gra, to oczywiście skorzysta na tym cała drużyna.
Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia na ławce i na boisku.
Etykiety
- Ekstraklasa
- Rafał Krzyśka
- GKS Tychy
- Roman Trojanowski
- Piotr Myszor
- Michał Słonina
- Adam Wolak
- Radan Gliwice
- Grzegorz Morkis
- Adam Jonczyk
- Wisła Kraków
- Marek Bugański
- Pogoń 04 Szczecin
- Polska
- Paweł Martyn
- Remedium Pyskowice
- Zbigniew Modrzik
- Witold Zając
- AZS UŚ Katowice
- Marcin Sitko
- Andrea Bucciol
- Gwiazda Ruda Śląska
- Zygmunt Biliński
- Rafał Jarzmik
- Sławomir Wróbel