Gdańsk nadal bez zwycięstwa. Clearex bierze rewanż
To już 5. kolejny mecz, po którym zawodnicy AZS UG schodzą z parkietu bez kompletu punktów. Niedawna rewelacja sezonu za tydzień może wypaść już nawet z górnej połowy tabeli. Tym razem zwycięstwo z Trójmiasta wywiózł Clearex Chorzów.
Początek drugiej połowy meczu to rozpaczliwa obrona AZS-u i szaleńcze ataki Cleareksu. Mimo kilku dogodnych okazji piłka do siatki nie wpadła. Co nie udało się chorzowianom, to udało się w 23. minucie Poźniakowi, który uderzył na pustą bramkę po przytomnym podaniu Wesserlinga. To był łabędzi śpiew gospodarzy, bo do końca spotkania trafiali już wyłącznie przyjezdni. W 25. i 28. minucie dwiema bramkami wprowadził się do nowej drużyny Paweł Lesik, który dołączył do chorzowian w zimowym okienku transferowym. Przy pierwszym trafieniu Burglin nie miał nic do powiedzenia, ale przy drugim ponownie pechowo interweniował. Dwie minuty po wyrównaniu znakomitą kontrę wykorzystał spokojnie Piotr Łopuch. I dopiero wtedy Akademicy się obudzili, ale na odrobienie straty nie starczyło im już sił, umiejętności i szczęścia, a gdy już nawet wszystkie te 3 czynniki wydawały się zaistnieć, to jak spod ziemi na drodze piłki do siatki wyrastał Pstrusiński. Śląski bramkarz zaskakująco często musiał w końcówce dosłownie latać w bramce, ale strzały Kriezela, Poźniaka i Pawickiego nie zmieniły wyniku spotkania. Najbliżej powodzenia był Paweł Friszkemut w 36. minucie, lecz tym razem Pstrusińskiemu pomógł słupek.
Warto odnotować debiut w obu drużynach dwóch nowych graczy. Występ Lesika wystarczająco podsumowują dwie zdobyte bramki. Dodajmy, że strzelił je po ciężkim nokdaunie, jakiego doznał w pierwszej połowie. Bardzo dobrze wypadł też Marek Widzicki w AZS UG. Może gdyby tak jak Lesik częściej uderzał - zamiast po futsalowemu szukać jeszcze końcowego podania - i on wpisałby się na listę strzelców. A tak na premierowe trafienie po powrocie na parkiety będzie musiał jeszcze trochę poczekać.
Clearex po raz 5. z kolei nie przegrał, AZS UG również po raz 5. z rzędu nie wygrał. Nic dziwnego, że gdańszczanie coraz głębiej osiadają w tabeli. Za tydzień czeka ich ciężki wyjazd do bardzo zdeterminowanego AZS-u UŚ Katowice. Mecz będzie tym trudniejszy, że od piątku w Szczecinie, czyli na drugim końcu Polski, gdańscy studenci grać będą w półfinale Akademickich Mistrzostw Polski. Termin meczu został ustalony na późną godzinę niedzielną, więc pozostaje nadzieja, że UG zapewni sobie awans do finału już w pierwsze 2 dni trwania imprezy. Drużyna Tadeusza Wolnego podejmie zaś Red Devils Chojnice i przy dobrych wiatrach może nawet dogonić w punktach Wisłę Krakbet Kraków lub Gattę Active Zduńska Wola.
Dodatkowe informacje
- Źródło: Jakub Lempski
Etykiety
- Ekstraklasa
- AZS Uniwersytet Gdański
- Clearex Chorzów
- Tomasz Kriezel
- Wojciech Pawicki
- Mateusz Wesserling
- Tomasz Poźniak
- Paweł Pstrusiński
- Konrad Podobiński
- Rafał Franz
- Artur Jurczak
- Krzysztof Salisz
- Jacek Burglin
- Tomasz Lutecki
- Rafał Adamczyk
- Paweł Lesik
- Piotr Łopuch
- Paweł Friszkemut
- Marek Widzicki
- Tadeusz Wolny
- AMP

