Jeszcze cztery!
Błażej Korczyński strzelił bramkę nr 304 w swoim dziewiątym klubie w ekstraklasie. Jego nowy zespół - AZS UŚ Katowice - poradził sobie w akademickich derbach z kolegami z Gdańska.
Początek meczu to badanie się obu zespołów, a swoje szanse mieli zarówno gospodarze, jak i goście. W 6. minucie meczu akcja dwóch na bramkarza gdańszczan przerwana została faulem Roberta Gładczaka na Patryku Ziarce. Sędzia wyjął z kieszeni żółty kartonik, jednak agresywna gra drużyny Witolda Zająca spowodowała, że już w 10 minucie, po zdobyciu bramki ręką przez Jędrzeja Jasińskiego, na koncie katowiczan widniało pięć przewinień. Niespełna minutę później dla odmiany Błażej Korczyński zagrał piłkę w niedozwolony sposób, a piłkę na 10. metrze ustawił Wojciech Pawicki. Strzał kapitana UG dobrze wyczuł jednak Mateusz Bednarczyk, czym rozpoczął znakomity mecz w swoim wykonaniu. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, mimo że gol dla ekipy trenera Szymona Hartmana, wydawał się wisieć w powietrzu.
Taki stan rzeczy zbyt mocno uspokoił przyjezdnych, którzy już po półtorej minuty od wznowienia gry musieli otrząsnąć się po golu Korczyńskiego. Były grający trener Wisły Krakbet Kraków zbliżył się tym samym do rekordu wszech czasów Futsal Ekstraklasy. Właśnie swoim wynikiem 304 trafień "dogonił" Krzysztofa Kuchciaka, a do prowadzącego Krzysztofa Filipczaka brakuje mu już tylko czterech goli. W 26. minucie dwie doskonałe sytuacje zmarnowali Tomaszowie Poźniak i Musik. Zemściło się to chwilę później, kiedy to Jasiński, tym razem w prawidłowy sposób, pokonał Michała Kartuszyńskiego. Pierwsze punkty w tym sezonie jeszcze bardziej zbliżyły się do gospodarzy w 30. minucie kiedy piłkę do bramki z najbliższej odległości wpakował Krzysztof Piskorz, a po drodze w poprzeczkę huknął jeszcze Krzysztof Bartyzel. Trener Hartman zdecydował się wycofać bramkarza na 5 minut przed końcem meczu, co zaowocowało szybką bramką debiutującego w barwach gdańszczan, ale doświadczonego Tomasza Bronera. Gdy wydawało się, że gdańszczanie pójdą za ciosem, znakomitą końcówkę spotkania zaliczył bramkarz gospodarzy, a na domiar złego Piskorz po przejęciu piłki trafił na pustą bramkę zdobywając czwartego gola dla UŚ. Jedyne czym odpowiedzieć zdołali zawodnicy AZS-u UG to gol Poźniaka na 20 sekund przed zakończeniem meczu, choć gdyby nie rewelacyjna postawa Bednarczyka, to nawet tylko ten jeden gdańszczanin mógł wyrwać dla swojej drużyny choćby remis.
Za niespełna tydzień Akademików z Pomorza czeka kolejny wyjazd przez całą Polskę - tym razem do Krakowa, gdzie w zeszłym sezonie przegrali rekordowe 15:1. Korczyński i spółka udadzą się w odwrotną stronę, bo do Chojnic.
Dodatkowe informacje
- Źródło: Jakub Lempski
Etykiety
- Ekstraklasa
- AZS UŚ Katowice
- AZS Uniwersytet Gdański
- Błażej Korczyński
- Robert Gładczak
- Patryk Ziarko
- Witold Zając
- Jędrzej Jasiński
- Wojciech Pawicki
- Mateusz Bednarczyk
- Michał Kartuszyński
- Krzysztof Piskorz
- Krzysztof Kuchciak
- Krzysztof Filipczak
- Tomasz Poźniak
- Tomasz Musik
- Tomasz Broner
- Krzysztof Bartyzel
- Szymon Hartman

