Camp w Lubawie. Bramkarze i bramkarki pracowali nad formą fot. mat.pras.

Camp w Lubawie. Bramkarze i bramkarki pracowali nad formą

W ostatni weekend w Lubawie odbywał się kolejny futsalowy Camp Bramkarski. Udział w nim wzięło w sumie 10 uczestników. - Zgłoszeń było o wiele więcej, jednak ze względów szkoleniowych 10 zawodników to optymalna liczba, jaką są w stanie ogarnąć trenerzy - mówi Bartłomiej Nawrat.

- Jako organizatorzy nie patrzymy na ilość, ale na jakość. Chcemy zwracać uwagę na każdego uczestnika i dać mu jak najwięcej wskazówek do tego, aby poprawiał swój fach. Oczywiście, jesteśmy bardzo zadowoleni, iż w tym roku zainteresowanie było bardzo duże. Mamy nadzieję, że osoby, które tym razem nie załapały się na Camp, nie zniechęcą się i w przyszłości pojawią się na naszych minizgrupowaniach - mówi Nawrat, który podobne wydarzenia organizuje już od lat, w czasie przerwy między rozgrywkami.




Campy odbywały się w przeszłości m.in. w Warszawie, tym razem natomiast na obiektach wicemistrzów Polski Constractu Lubawa. - W zajęciach uczestniczyły 4 panie i 6 panów z Gdańska, Warszawy, Piły, Obornik, Białegostoku oraz Lubawy. Uczestnicy Campu mieli zapewnione warunki noclegowe, wyżywienie, dostęp do dwóch hal sportowych oraz możliwość rozmowy z trenerami praktycznie przez 24 godziny na dobę. Jesteśmy bardzo usatysfakcjonowani poziomem bramkarek i bramkarzy oraz samą atmosferą, która wytworzyła się w całej grupie podczas minizgrupowania. To również pomaga w pracy, jak i w kontaktach międzyludzkich - mówi organizator. Podkreśla, że grupa była bardzo zdyscyplinowana i „wiedziała, kiedy można żartować, a kiedy trzeba ciężko pracować”.

Nawrat i Tomasz Ulfik, drugi z organizatorów, podkreślają, że w przyszłym roku chcieliby zorganizować nawet dwa takie campy - jeden na zakończenie sezonu, drugi przed rozpoczęciem kolejnych rozgrywek.




-Dziękujemy wszystkim osobom i instytucjom, które pomogły w organizacji, w tym OSiR-owi w Lubawie za udostępnienie hal, nocleg oraz wyżywienie, Dawidowi Grubalskiemu za udostępnienie sprzętu sportowego, Dawidowi Mederskiemu za pomoc w organizacji, firmie Magic Sport za wsparcie techniczne oraz samych uczestnikom za ich udział i zaangażowanie podczas treningów. Do zobaczenia - mówi Bartłomiej Nawrat.