Rewanżowy mecz towarzyski kobiet: Polska - Holandia 0:0 fot. sportowegniezno.pl

Rewanżowy mecz towarzyski kobiet: Polska - Holandia 0:0

W poniedziałek w hali widowiskowo-sportowej imienia Mieczysława Łopatki w Gnieźnie zadebiutował futsal w wydaniu reprezentacyjnym. Polskie futsalistki po raz drugi zmierzyły się z Holenderkami. Tym razem podopieczne trenera Wojciecha Weissa zanotowały bezbramkowy remis.
 

Polska Polska - HolandiaHolandia
0:0

Żółta kartka: Małgorzata Bartosiewicz (Polska),
Sędziowali: Tomasz Frąk i Monika Czudzinowicz (oboje Polska).
Polska: Dominika Dewicka, Andżelika Dąbek - Katarzyna Moskała, Justyna Maziarz, Małgorzata Bartosiewicz, Ewelina Bolko - Katarzyna Kołomańska, Anna Chóras, Kinga Ejzel, Magdalena Knysak, Wiktoria Pietrzyk, Patrycja Falborska, Alicja Zając, Sandra Lichtenstein.
Holandia: Anna Reitsma,Bianca Troost - Jennifer Oliveira, Bouchra Moudou, Aaike Verschoor, Sanne Brand - Jorie Schepers, Vesna Veltrop, Arte Brueren, Amber Bandirga, Laura de Groen, Esther van Toledo, Jessie Prijs, Lotte Hopman. 

Po niedzielnej porażce Polek w Poznaniu (1:2) nadszedł czas na drugie starcie z Holenderkami. Podopieczne trenera Wojciecha Weissa stanęły zatem przed znakomitą szansą na rehabilitację. Poniedziałkowy mecz towarzyski w Gnieźnie z poziomu trybun śledziło około 900 kibiców.

Biało-czerwone zaczęły całkiem nieźle. Już w drugiej minucie obramowanie bramki Holenderek ostemplowała Justyna Maziarz. Polskie futsalistki nie bały się atakować. Przeciwniczki natomiast miały spory kłopot z wyprowadzaniem składnych ataków. Nieco groźniej zrobiło się w czwartej minucie, kiedy to po raz pierwszy została sprawdzona czujność Dominiki Dewickiej. W ósmej minucie bardzo ładnym uderzeniem z woleja popisała się Sandra Lichtenstein. Strzał był celny, ale nie zaskoczył dobrze ustawionej Anny Reitsmy.




Kilka chwil później bardzo dobrą szansę na otwarcie wyniku miała Katarzyna Moskała. Jej strzał z problemami sparowała holenderska bramkarka. Z biegiem czasu Polki rozpędzały się coraz mocniej. Mimo kilku niezłych okazji naszej reprezentacji, po dziesięciu minutach mieliśmy bezbramkowy remis. W jedenastej minucie holenderskie futsalistki wyprowadziły bardzo groźny atak. Zapachniało golem, ale na szczęście Dewicka stanęła na wysokości zadania i nie pozwoliła trafić Arte Brueren.

Na nieco ponad minutę przed zakończeniem pierwszej połowy dobry pomysł na wykończenie akcji miała Maziarz. Piłka zmierzała do siatki, jednak sprzed linii bramkowej wybiła ją jedna z przeciwniczek. Sytuacje miały zarówno jedne, jak i drugie, ale mimo to do przerwy bramek w Pierwszej Stolicy Polski nie oglądaliśmy. Poziom gry też nie był oszałamiający.

Obie ekipy wróciły na parkiet w bojowych nastrojach. W 23. minucie ładnym strzałem z dystansu błysnęła Anna Chóras. Ponownie jednak dobrze interweniowała bramkarka reprezentacji Holandii. W 28. minucie raz celnie przymierzyła Patrycja Falborska. Zdołała jednak wywalczyć tylko rzut rożny, który nie przyniósł biało-czerwonym żadnych korzyści. Nieco później Dewicka obsłużyła doskonałym podaniem Wiktorię Pietrzyk, która sprawdziła czujność Reitsch. Bramkarka reprezentacji Holandii znów była na posterunku.




Na nieco ponad dziesięć minut przed końcem meczu miały kolejną dobrą sytuację, ale znów górą była Anna Reitsch. W 30. minucie spotkania na tablicy wyników nadal mieliśmy bezbramkowy remis. W 36. minucie bliskie wyjścia na prowadzenie były przyjezdne, ale Dewicka sparowała piłkę na poprzeczkę. Po chwili instynktownie obroniła kąśliwe uderzenie głową. Holenderki wrzuciły wyższy bieg, natomiast Polki zaczęły się mylić.

Na niespełna trzy minuty przed końcem meczu celne uderzenie wywalczyła Ewelina Bolko. Po tym strzale biało-czerwone egzekwowały kolejny rzut rożny, który nie został dobrze rozegrany. W 39. minucie zgromadzoną publiczność rozgrzała Alicja Zając. Ostatecznie jednak jej strzał był niecelny. Ostatnia minuta przebiegała pod znakiem nadziei na zmianę rezultatu. Tuż przed jej rozpoczęciem o czas dla swojej drużyny poprosił trener Wojciech Weiss. Niestety, w końcówce trafienia się nie doczekaliśmy i mecz zakończył się remisem 0:0.