Wojciech Weiss: Z optymizmem patrzymy w przyszłość fot. sportowegniezno.pl

Wojciech Weiss: Z optymizmem patrzymy w przyszłość

Za reprezentacją Polski dwa towarzyskie starcia z Holenderkami. W niedzielę podopieczne Wojciecha Weissa przegrały 1:2, by dzień później odnotować bezbramkowy remis. Co tuż po spotkaniu w Gnieźnie miał do powiedzenia nasz selekcjoner?

- Dzisiejszy mecz na pewno był lepszy i szybszy. Szkoda, że zabrakło kropki nad „i”, wygrania tego spotkania. Jesteśmy zadowoleni, że ten mecz wyglądał dużo lepiej niż pojedynek w Poznaniu. Z optymizmem patrzymy w przyszłość – zapewnił Wojciech Weiss.




Podczas spotkania w Gnieźnie z bardzo dobrej strony zaprezentowała się między innymi Dominika Dewicka, o czym świadczy jej czyste konto. Obroniła kilka groźnych strzałów, co zasługuje na pochwałę. Trener kadry nie wyróżnił jednak ani jej, ani nikogo innego. - Nigdy nie chcemy wyróżniać. Wiadomo, że futsal jest grą drużynową. Przegrywa i wygrywa cały zespół. My swoje obserwacje mamy, ale nie chciałbym tego puszczać w całą Polskę – tłumaczył.

A jak Wojciech Weiss ocenia potencjał swoich podopiecznych na tle rywalek? - Trudne pytanie. Wiadomo, że są zespoły, do których nam jeszcze daleko, jak Hiszpania, Portugalia czy Włochy. Są też takie drużyny, jak chociażby Holenderki i Finki, które są w naszym zasięgu. Myślę, że my jesteśmy europejskim średniakiem. Mamy nadzieję, że dzięki ciężkiej pracy będziemy gonić europejską czołówkę – powiedział selekcjoner reprezentacji Polski.




Trener Polek w samych superlatywach wypowiedział się o organizacji obu meczów. - Grało się świetnie. Była świetna atmosfera i organizacja – zarówno w Gnieźnie, jak i Poznaniu. Troszeczkę miast już zwiedziliśmy i myślę, że tutaj była jedna z najlepszych organizacji odkąd jestem przy reprezentacji. Obie hale bardzo ładne, wszystko zorganizowane perfekcyjnie. W poniedziałek kibice dopisali, była praktycznie pełna hala. Wczoraj fanów było troszkę mniej, ale i tak sporo, jak na nasze mecze. Jeżeli chodzi o kwestie organizacyjne, to jesteśmy zadowoleni z obu spotkań – stwierdził.

Plany i cele żeńskiej reprezentacji Polski są jasne. - Już za miesiąc gramy dwumecz ze Słowenią – w Toruniu i Unisławiu. Naszym celem są eliminacje do mistrzostw Europy. Jeszcze nie wiemy, kiedy będziemy grali i czy zaczniemy od preeliminacji czy Main Round. Nam się zdaje, że jednak niestety zagramy od samego początku. Wiadomo, że o awans będzie bardzo trudno, bo przepustkę do finału wywalczą tylko cztery zespoły. Będziemy jednak walczyć – zapowiedział Wojciech Weiss.