Rusza ekstraliga kobiet. Faworytów jest dwóch fot. Paulina Wenderlich

Rusza ekstraliga kobiet. Faworytów jest dwóch

W drugi weekend września nowy sezon rozpoczynają futsalistki ekstraligi. Sezon wyjątkowy, bo z pierwszymi mistrzostwami świata kobiet, na których zagrają Biało-Czerwone.

Mistrzostwa, które odbędą się na przełomie listopada i grudnia, wymusiły długą przerwę w rozgrywkach. 9. kolejka Ekstraligi Futsalu Kobiet rozegrana zostanie w weekend 8-9 listopada, na następna runda spotkań – ponad miesiąc później. Z tego też względu sezon rusza wcześniej, niż kiedykolwiek.

Po raz trzeci najlepsze zespoły w Polsce rywalizować będą w jednej grupie, po reformie z 2023 roku. Selekcjoner reprezentacji Wojciech Weiss wiąże to z awansem na mundial. – Na początku byłem lekkim przeciwnikiem tego systemu i tylu meczów. Bałem się, że kluby nie udźwigną tego finansowo – przyznaje w rozmowie z Futsal-Polska.pl. – Teraz, z perspektywy dwóch lat, mogę powiedzieć, że był to bardzo dobry ruch. Liga stała się o wiele bardziej atrakcyjna, bardziej sprawiedliwa, ale też nie ukrywam, że bardzo mocno pomogła reprezentacji – wyjaśnia.

– Gramy dużo dłużej, liga startuje już we wrześniu. To nam bardzo pomogło, bo gdy graliśmy pierwszą rundę eliminacji w Kazachstanie, to dziewczyny już były w cyklu meczowym. W przeszłości jak jechaliśmy na kwalifikacje, to tak naprawdę bez gry w futsalu przez pół roku – zauważa i podkreśla, że po awansie na mistrzostwa świata liga zyskała na atrakcyjności. – Dziewczyny mają cel. Dużo nowych zawodniczek przyszło do ligi, część dziewczyn rezygnuje z gry na trawie, także myślę, że poziom z roku na rok będzie coraz wyższy – przewiduje Weiss. 

Poziom się podnosi, ale faworyci pozostają bez zmian – o złoto, tak jak w zeszłym roku i dwa lata temu – rywalizować powinny KS Nowy Świt Górzno i Rekord Bielsko-Biała. – Na dziś mają zdecydowanie najmocniejsze składy – mówi Wojciech Weiss, oceniając, że „Rekord to najlepiej poukładany klub w ekstralidze”. Aktualny wicemistrz Polski pozyskał latem trzy zawodniczki: Maję Stopkę z Rolnika Głogówek, Julię Przybyłkowicz z AZS-u UW Warszawa i Marię Suwadę, która wraca do Bielska po roku spędzonym w Słomniczance Słomniki. Do Nowego Świtu Górzno, również ze Słomnik, przeszła natomiast Julia Basta. Największym sukcesem obrońcy tytułu jest jednak utrzymanie Agaty Bały, którą chętnie widziałyby w składzie kluby z silniejszych lig z zachodu Europy. 

Czy ktoś pokrzyżuje szyki faworytkom? – Po przeprowadzonych transferach na pewno dużo mogą osiągnąć też KS UJ Kraków i Rolnik – przekonuje Wojciech Weiss. – Słabsze mogą być Słomniki, z powodu odejścia kluczowych zawodniczek, ale nie skreślałbym też tej drużyny. Zostało tam może mniej dziewczyn niż w zeszłym sezonie, ale mają zespół bardzo wyrównany i w miarę doświadczony, z Katarzyną Włodarczyk jako liderką, która jest dla nich na pewno ogromnym atutem – mówi. 

Weiss ma nadzieję na poprawę wyników jego macierzystego zespołu, AZS-u UAM Poznań. Ostatnie dwa sezony nie były udane dla trzykrotnych mistrzyń Polski – dwukrotnie zajęły miejsce w dolnej połowie tabeli. – Od dwóch lat jesteśmy na etapie budowy nowej drużyny, po odejściu kluczowych zawodniczek. Ten sezon, jestem tego pewien, będzie dużo lepszy niż dwa poprzednie – zapewnia Weiss. – Liczę na to, że włączymy się w grę o pierwszą piątkę. Marzy nam się walka o medale, natomiast wiemy, że jest to bardzo trudne – dodaje. Do składu Akademiczek z Poznania zgłoszone zostały m.in. byłe kadrowiczki, Dominika Dewicka i Marta Kosiorek

Postaw mi kawę na buycoffee.to

W ekstralidze zadebiutują Targowianka Targowisko i UKS SMS Łódź. Szczególne zainteresowanie budzi drugi z beniaminków, ponieważ jest to zespół złożony z juniorek piłkarskiego mistrza Polski z 2022 roku.