Czeszki znów pokonane fot. Radek Klier (www.efutsal.cz)

Czeszki znów pokonane

Polki wciąż bez przegranej w konfrontacjach z reprezentantkami Czech. W 3. meczu między obydwoma kadrami (i 5. oficjalnym meczem biało-czerwonych) nasze zawodniczki wygrały 2:1.
 

CzechyCzechy - PolskaPolska
1:2

Bramki: Petra Divišová (1) - Justyna Maziarz (2), Alicja Zając (5).
Czechy: Monika Pavlíčková, Eliška Vitoulová - Jana Novotná, Petra Divišová, Adéla Odehnalová, Adéla Ondrášková - Lenka Šteffanová, Barbora Hýlová, Jana Lacinová, Veronika Svobodová.
Polska: Karolina Klabis, Andżelika Dąbek - Agata Sobkowicz, Justyna Maziarz, Alicja Zając, Joanna Pałaszewska - Magdalena Wojcik, Beata Cabaj, Marta Di Gusto, Aleksandra Jędrak, Karolina Gruszka, Marta Zielińska, Małgorzata Bartosiewicz, Ilona Sotor.
 
Mecz rozpoczął się bardzo niekorzystnie dla Polek, które bramkę straciły już po zaledwie 37 sekundach meczu. Ale od czego ma się w drużynie Justynę Maziarz? Niezawodna futsalistka AZS UJ Kraków wyrównała niemal równo po minucie. W 5. minucie drugiego gola dla drużyny Piotra Siudzińskiego zdobyła Alicja Zając. Oba trafienia dla biało-czerwonych padły po asystach Agaty Sobkowicz. Wynik 1:2 utrzymał się aż do końca spotkania.

- To był bardzo ciężki i wyrównany mecz. Było dużo walki - relacjonuje dla Futsal-Polska.pl drugi trener Polek Wojciech Weiss. - Generalnie mieliśmy przewagę, ale brakowało skuteczności. Myślę, że w czwartek zagramy jeszcze lepiej, bo dzisiaj było widać duże zdenerwowanie i tremę u dziewczyn, szczególnie u debiutantek - dodał szkoleniowiec na co dzień pracujący w AZS-ie UAM Poznań. Na skuteczność narzekał też selekcjoner kadry Czech Antonín Herzog. - W czasie meczu stworzyliśmy sobie dużo okazji, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Nie mogę nic zarzucić swoim podopiecznym. Graliśmy to, co sobie zaplanowaliśmy, w czwartkowym rewanżu musimy tylko dodać więcej bramek - powiedział czeski trener.

Drugi mecz reprezentantek Czech i Polski rozpocznie się w Pardubicach w czwartek o godz. 17:45.