Mają patent na Czeszki
W drugim sparingu rozegranym w Pardubicach Polki ponownie okazały się lepsze od reprezentacji Czech, strzelając zwycięską bramkę tuż przed końcową syreną.
Czechy - Polska
2:3
Bramki: Barbora Hýlová (3), Petra Divišová (27) - Justyna Maziarz 3 (4, 26, 40).
Czechy: Eliška Vitoulová, Monika Pavlíčková - Jana Novotná, Petra Divišová, Adéla Odehnalová, Adéla Ondrášková - Lenka Šteffanová, Barbora Hýlová, Jana Lacinová, Šárka Holečková.
Polska: Andżelika Dąbek,Karolina Klabis - Aleksandra Jędrak, Karolina Gruszka, Małgorzata Bartosiewicz, Ilona Sotor - Magdalena Wojcik, Agata Sobkowicz, Beata Cabaj, Marta Di Gusto, Justyna Maziarz, Marta Zielińska, Alicja Zając, Joanna Pałaszewska.
Czechy: Eliška Vitoulová, Monika Pavlíčková - Jana Novotná, Petra Divišová, Adéla Odehnalová, Adéla Ondrášková - Lenka Šteffanová, Barbora Hýlová, Jana Lacinová, Šárka Holečková.
Polska: Andżelika Dąbek,Karolina Klabis - Aleksandra Jędrak, Karolina Gruszka, Małgorzata Bartosiewicz, Ilona Sotor - Magdalena Wojcik, Agata Sobkowicz, Beata Cabaj, Marta Di Gusto, Justyna Maziarz, Marta Zielińska, Alicja Zając, Joanna Pałaszewska.
- Identycznie jak dzień wcześniej był to bardzo ciężki i wyrównany mecz, ale z przewagą naszych dziewczyn - powiedział nam II trener reprezentacji Polski Wojciech Weiss. Wynik ponownie otworzyły Czeszki już w 3. minucie, ale błyskawicznie z podania Agaty Sobkowicz odpowiedziała Justyna Maziarz. Remis utrzymał się do przerwy, a po wznowieniu gry najlepsza polska snajperka ponownie trafiła do siatki i ponownie po asyście koleżanki z Kocura Głogówek. Tym razem bardzo szybko odpowiedziały gospodynie sparingów, za sprawą Petry Divosovej w 27. minucie doprowadzając do remisu. Wszystko wskazywało na to, że rym razem obie drużyny podzielą się punktami, tak jak w historycznym pierwszym meczu polskiej kadry. Na kilkadziesiąt sekund przed końcem Maziarz po podaniu Alicji Zając dokończyła jednak swojego hat-tricka, ustalając jednocześnie wynik na 2:3 dla Polek.
Swojego rozczarowania nie kryła trenerka sąsiadek zza południowej granicy Dana Jeřábková. - Można powiedzieć, że obraz gry był taki sam jak w środę. Uważam, że całościowo byłyśmy lepsze - powiedziała Jeřábková. - Jestem niezadowolona z wyniku, bo ostatnią bramkę straciliśmy 10 sekund przed końcem, a oba mecze mogłyśmy wygrać - podsumowała Czeszka. Być może szansę na udowodnienie swojej wyższości na boisku jej podopieczne będą miały jeszcze w tym roku. Jak podaje portal kobiecapilka.pl są plany, by w tym roku w Turnieju Czterech Państw Grupy Wyszehradzkiej wzięły udział także reprezentacje kobiece.
Swojego rozczarowania nie kryła trenerka sąsiadek zza południowej granicy Dana Jeřábková. - Można powiedzieć, że obraz gry był taki sam jak w środę. Uważam, że całościowo byłyśmy lepsze - powiedziała Jeřábková. - Jestem niezadowolona z wyniku, bo ostatnią bramkę straciliśmy 10 sekund przed końcem, a oba mecze mogłyśmy wygrać - podsumowała Czeszka. Być może szansę na udowodnienie swojej wyższości na boisku jej podopieczne będą miały jeszcze w tym roku. Jak podaje portal kobiecapilka.pl są plany, by w tym roku w Turnieju Czterech Państw Grupy Wyszehradzkiej wzięły udział także reprezentacje kobiece.
Etykiety
- Kobiety
- Polska
- Czechy
- Barbora Hýlová
- Petra Divišová
- Justyna Maziarz
- Andżelika Dąbek
- Karolina Klabis
- Aleksandra Jędrak
- Karolina Gruszka
- Małgorzata Bartosiewicz
- Ilona Sotor
- Magdalena Wójcik
- Agata Sobkowicz
- Beata Cabaj
- Marta Di Gusto
- Marta Zielińska
- Alicja Zając
- Joanna Pałaszewska
- Wojciech Weiss
- Turniej Czterech Narodów Grupy Wyszehradzkiej
- Dana Jeřábková