Dziennik kadrowicza: 15 marca - Dominik Solecki
- Dział: Reprezentacja
Dzisiejszy dzień rozpoczął się jak zwykle od wspólnego śniadania.Następnie po godzinnym odpoczynku udaliśmy się na pierwszy trening, gdzie skupiliśmy się głównie na grze w przewadze 4/3 oraz 5/4.Przypominaliśmy sobie również rozegrania z rzutów rożnych oraz w międzyczasie mieliśmy okazję zmierzyć się z trenerem Andrzejem Biangą podczas gry w siatkonogę. Swoją drogą trener Bianga postawił wysoko poprzeczkę i prezentował bardzo solidny poziom techniczny podczas naszej zabawy. :-)
Po treningu nie było czasu na odpoczynek gdyż udaliśmy się po szybkim prysznicu na mecz trzecioligowych drużyn. Karpaty Krosno podejmowały zespół Stali Rzeszów. Gospodarze wygrali 4:1, a sędzia podyktował w tym meczu aż 3 rzuty karne. Na braki emocji nie mogliśmy więc narzekać.
Następnie obiad i odpoczynek do drugiego treningu, a więc gra w playstation, oglądanie seriali, słuchanie muzyki, drzemka i oczywiście pojedynki z chłopakami w Quizwanie (polecam serdecznie, czekam na wyzwania - elsolecho12) :)
Drugi trening o godzinie 18 rozpoczęliśmy ponownie od solidnej rozgrzewki, gdyż jak wiemy różne rzeczy dzieją się na tej macie... Wszyscy bardzo żałujemy Bartka i Marcina i życzymy im jak najszybszego powrotu do zdrowia. Na popołudniowym treningu dołączył już do nas Michał Kubik. Oczywiście szkoda, że musiało się to stać kosztem kontuzjowanego Marcina. "Betao" zdecydował się jednak zostać z nami na zgrupowaniu i swoją obecnością wspierać nas podczas meczów, za co bardzo mu dziękujemy. Wiemy jednak, że Michał jak zawsze udowodni swoją wartość i pomoże reprezentacji w awansie na Mistrzostwa Europy. Podczas treningu skupiliśmy się ponownie na grze w przewadze, zarówno w ataku jak i obronie oraz na stałych fragmentach gry, głównie rozegraniach z autów.
Po treningu wszyscy udaliśmy się do beczki z lodem w celu szybszego zregenerowania swoich mięśni, a następnie zjedliśmy wspólną kolację.
Był to już ostatni punkt naszego dzisiejszego dnia. Wieczorem każdy odpoczywa w swoim pokoju i skupia się na tym co czeka nas podczas tych eliminacji.
Pozdrawiam serdecznie
Dominik Solecki
Bardzo cieszę się z tego powołania. Jest to na pewno wielkie wyróżnienie, a atmosfera w kadrze jest dobra.
Kolejny dzień oczekuję - chyba jak każdy z chłopaków, którzy byli na zgrupowaniu w Bielsku - na decyzje trenera. U wszystkich można było zobaczyć duże zaangażowanie i chęć pokazania się trenerowi, więc poziom chłopaków był naprawdę wysoki. Widać, że każdy chce brać udział w tych eliminacjach. Przez te 5 dni nie próżnowaliśmy - do południa mieliśmy treningi taktyczne, wieczorem gry, w których można powiedzieć, że niejednokrotnie szły iskry. Mam nadzieję, że trener mi zaufa i znajdę się w tej "czternastce". Będzie to na pewno wyróżnienie, ale na tym nie chcę poprzestać. Mam nadzieję, że powiedzenie "do trzech razy sztuka" w przypadku tych eliminacji się sprawdzi i moje "mam nadzieję" trzecie eliminacje zakończą się sukcesem.
Jestem bardzo mile zaskoczony, że dostałem powołanie do pierwszej reprezentacji. Cieszę się, że mimo tak młodego wieku mogłem trenować z najlepszymi futsalistami w Polsce. Przed przyjazdem do Bielska miałem delikatne obawy, jak inni uczestnicy zgrupowania mnie zaakceptują, ponieważ - jak każdy wie - atmosfera w drużynie jest bardzo ważna. Od razu po przyjeździe wszystkie moje wątpliwości zostały rozwiane.
Kolejny dzień zgrupowania tradycyjnie rozpoczął się od porannego treningu. Kolejna grupa zawodników miała testy sprawnościowe, natomiast później trenerzy skupiali się na taktyce. Bramkarze - jak przy każdym rannym treningu - zaczynali pół godziny wcześniej. Treningi specjalistyczne za pomocą piłek tenisowych czy balonów, jak zawsze rewelacyjne - z Kolą nie ma nudy i każda minuta treningu jest wykorzystana do maksimum. Drugi trening był poświęcony grze wewnętrznej, muszę przyznać, że takiego zaangażowania u wszystkich nie widziałem od dawna. Całe zgrupowanie aż iskrzyło na parkiecie, na pewno trenerzy mają ogromny ból głowy, słowo "odpuszczanie" na tym zgrupowaniu nie istniało.