Polacy ponownie mistrzami Irlandii

Zespół składający się niemal wyłącznie z Polaków po raz drugi z rzędu zdobył mistrzostwo Irlandii. "W nagrodę" Blue Magic FC Dublin zagra w turnieju preeliminacyjnym UEFA Futsal Cup w Czarnogórze.
- Nie sztuką jest zdobyć mistrzostwo, bo to już mój trzeci puchar. Sztuką jest je obronić, a to udało się mojej drużynie i mi pierwszy raz - mówi Sebastian Opeldus, grający w Blue Magic. Klub z Dublina w tym roku reprezentowali Polacy, plus jako rodzynek jeden Brazylijczyk. - Ale on na UEFA Futsal Cup raczej nie pojedzie - mówi Opeldus.

Rozgrywki irlandzkie nie odbywają się w formie regularnej ligi, tylko w formie turniejowej. Najpierw (krótko) rywalizuje się w grupach, a następnie od ćwierćfinału obowiązuje system pucharowy. W grupie Blue Magic wygrali najpierw z ekipą Puskas Hagi Futsal 6:2, a następnie zremisowali z Clontarf Vikings FC 2:2. Nazwy drużyn sporo mówią o specyfice tamtejszych rozgrywek. Ci pierwsi to mieszanka emigrantów z Węgier i Rumunii, w "Wikingach" grają Serbowie, Chorwaci, Polacy i kilku Irlandczyków. Podobnie było i w dalszej fazie rozgrywek. Ćwierćfinał to wygrana z Brazil United FC 3:1, w półfinale Opeldus i spółka po rzutach karnych 3:2 ograli Saints and Scholars Futsal (Hiszpanie, Brazylijczycy i Argentyńczycy). W regulaminowym czasie był remis 5:5.

Przed finałem Polacy z Dublina mieli na koncie już 4 rozegrane mecze. Ich rywal - Transylvania Futsal - zaledwie 2, bo w grupie jedna z ekip oddała mecz walkowerem, a w ćwierćfinale drużyna składająca się - jak łatwo się domyślić - z Rumunów miała wolny los. W finale szybko na prowadzenie swój team wyprowadził kapitan Emil Adamczyk. Ale rywal wyrównał po ledwie dwóch minutach. Na szczęście najsłabszy okres gry był już chyba za drużyną dowodzoną przez trenera Adama Kowaluka. Do przerwy Blue Magic strzelali jeszcze 3 razy, tracąc tylko jednego gola, a po przerwie, mimo zmasowanych ataków Rumunów, jeszcze podwyższyli. Ostatecznie finał zakończył się wynikiem 7:3.
Blue Magic po raz drugi zagrają więc w UEFA Futsal Cup. Co ciekawe, w rankingu UEFA "Magicy" znaleźli się w tym roku jedno miejsce za... Gattą Active Zduńska Wola (mistrz Polski na 32. miejscu, mistrz Irlandii - na 33.). To oznaczało, że obie polskie drużyny na pewno w rundzie preeliminacyjnej na siebie nie wpadną, bo będą losowane z tego samego koszyka. Ostatecznie Gatta zagra na Słowenii, a Blue Magic całkiem niedaleko od niej - w Czarnogórze. Rywalami będą: mistrz Grecji Athina '90, Tre Fiori z San Marino oraz gospodarze. Mistrzem Czarnogóry jest reprezentacja tamtejszych... żołnierzy.

Co ciekawe, dublińczycy zagrają w Czarnogórze drugi raz z rzędu. Rok temu grali w grupie, której gospodarzem był zespół KMF Titograd. Czarnogórcy wygrali z Blue Magic 5:1, a jeszcze wyżej Polaków z Irlandii ograł mistrz Chorwacji Nacional Zagrzeb - aż 15:0. Na koniec Blue Magic wygrali jednak z walijskim Cardiff University Futsal Club 2:1 i zajęli w grupie trzecie miejsce. Powtórzenie tego wyniku w bieżącym sezonie to absolutne minimum. Dość powiedzieć, że debiutujący w UEFA Futsal Cup mistrz San Marino swój tytuł zdobył grając... na trawie.